Punkty zwrotu butelek pod presją. Klienci skarżą się na utrudnienia

Automaty oraz specjalne punkty odbioru, które mają przyjmować puste puszki i butelki objęte systemem kaucyjnym, nie nadążają z napływającą ilością opakowań. Zjawisko to staje się coraz bardziej uciążliwe dla klientów, ponieważ „profesjonalni” zbieracze dostarczają całe worki odpadów, co znacznie spowalnia proces. W efekcie kolejki przy butelkomatach i w punktach zwrotu znacznie się wydłużyły, wywołując frustrację wśród osób chcących szybko odzyskać kaucję.

Problemy z butelkomatami w sklepach

W sobotni poranek odwiedziłem jeden z wrocławskich hipermarketów Carrefour z torbą pełną pustych butelek i puszek, gotowych do zwrotu przed planowanymi zakupami. Okazało się jednak, że w sklepie nie zainstalowano jeszcze butelkomatów – mają pojawić się dopiero w kwietniu. Do tego czasu zwroty odbywają się ręcznie w punkcie informacyjnym. Tam zastałem kilka osób, a jedna pracownica łączyła kilka obowiązków: sprzedaż kuponów Lotto, przyjmowanie zwrotów, skanowanie pustych opakowań i wypłatę kaucji.

Przed moją kolejką stał starszy mężczyzna z czterema workami pełnymi butelek PET, puszek po piwie oraz szklanych butelek wielorazowego użytku. Obsługa takich „hurtowników” powoduje znaczne wydłużenie czasu oczekiwania. Samo skanowanie i przeliczanie jego zwrotu, opiewającego na blisko 200 zł, zajęło około 25 minut. Nie wszyscy czekali cierpliwie – niektórzy, mając przy sobie po kilka butelek czy puszek, rezygnowali z odzyskania kaucji i wyrzucali opakowania do koszy na śmieci wokół sklepu.

obrazek

Centra handlowe nie nadążają z obsługą

Zapytany o powody takiego stanu rzeczy, pracownik sklepu wyjaśnił, że brakuje personelu, a automaty na opakowania zamówiono dopiero po wdrożeniu systemu kaucyjnego. Biuro prasowe Carrefour na nasze pytania jeszcze nie udzieliło komentarza.

Klienci często narzekają na kolejki tworzące się przy butelkomatach. Coraz częściej pojawiają się tzw. „hurtownicy”, którzy oddają naraz po dwa-trzy worki butelek i puszek, spowalniając cały proces. Według opinii internautów, automaty do zwrotu opakowań powinny być umieszczane w specjalnych wiatkach śmietnikowych, a przykładem do naśladowania jest Norwegia. Tam system pozwala na jednoczesne wrzucanie całych worków, co znacznie przyspiesza zwrot pieniędzy.

Przyczyny zatorów i komentarze klientów

Ministerstwo Klimatu i Środowiska informuje, że od października 2025 roku do obiegu w Polsce trafiło około 530 milionów opakowań objętych systemem kaucyjnym. Dotychczas blisko 28 milionów z nich zostało zwróconych przez konsumentów. To zaledwie 5,28% wszystkich, lecz wiceminister Anita Sowińska zauważa, że wiele opakowań wciąż zalega w sklepach i hurtowniach.

System kaucyjny w liczbach

Systemem kaucyjnym objęte są obowiązkowo sklepy o powierzchni powyżej 200 m². Kaucja dodawana jest do cen napojów w butelkach plastikowych do 3 litrów, metalowych puszkach do 1 litra oraz szklanych butelkach wielorazowego użytku do 1,5 litra.

Kaucja wynosi 50 groszy za butelki plastikowe i puszki oraz 1 zł za wielorazowe butelki szklane. Informacje o tym, czy dane opakowanie jest objęte kaucją, zawiera znak kaucyjny na etykiecie lub puszce – symbol dwóch strzałek tworzących prostokąt z napisem „kaucja” wraz z podaną kwotą. Ministerstwo planuje podjęcie decyzji do czerwca w sprawie rozszerzenia kaucji na małe butelki po alkoholu, tzw. „małpki”.

Jak działa system kaucyjny?

Podsumowując, obecna sytuacja w punktach zwrotu butelek i puszek staje się ogromnym wyzwaniem dla sieci handlowych i klientów. Rosnące kolejki i blokady powodowane przez „hurtowników” utrudniają sprawne odzyskanie wpłaconej kaucji. Jednocześnie brak wystarczającej liczby automatów oraz personelu odpowiedzialnego za obsługę punktów zwrotu potęguje problemy.

Frustracje i wyzwania na rynku