Tragiczna śmierć 13-latka. Prokuratura ujawnia nowe fakty. „Nawet dla biegłego jest to zastanawiające”
W miejscowości Harklowa na Podkarpaciu doszło do dramatycznych wydarzeń, które poruszyły lokalną społeczność. 13-letni chłopiec nie wstał rano do szkoły – rodzice początkowo myśleli, że po prostu zaspał. Gdy jednak zajrzeli do jego pokoju, zauważyli, że nie daje oznak życia. Natychmiast wezwano pomoc.
Na miejsce przybył zespół ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W akcji uczestniczyli też policjanci i strażacy. Mimo podjętej reanimacji, nie udało się uratować chłopca.

Z ustaleń policji wynika, że dzień wcześniej nic nie wskazywało na problemy zdrowotne. Chłopiec czuł się dobrze i nie skarżył się na żadne dolegliwości.
„Z relacji rodziców chłopca wynika, że widzieli się z nim w poniedziałek wieczorem, czuł się dobrze, na nic się nie uskarżał” – mówił podkomisarz Daniel Lelko z policji w Jaśle.
Po potwierdzeniu zgonu śledczy przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczyli ślady. Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Jaśle.
Najnowsze ustalenia po sekcji zwłok – zagadkowe wyniki badań
Sekcja zwłok 13-latka odbyła się w środę, 25 marca, w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie. Wyniki zaskoczyły nawet biegłego patomorfologa: stwierdzono obrzęk i przekrwienie płuc oraz mózgu, ale nie wskazano jednoznacznej przyczyny śmierci.
„Podczas dzisiejszej sekcji zwłok 13-latka lekarz patomorfolog ujawnił obrzęk i przekrwienie płuc oraz mózgu, nie wskazał na zator, ale nie był w stanie jednoznacznie określić przyczyny śmierci chłopca. Pobrano wycinki do dalszych badań” – przekazała prokurator Anna Rogowska z Prokuratury Rejonowej w Jaśle.
Śledztwo trwa, a pobrane próbki trafią na dodatkowe badania histopatologiczne i toksykologiczne, by wykluczyć wpływ substancji psychoaktywnych lub leków.
„Pobrane zostały wycinki do przeprowadzenia dodatkowych badań — histopatologicznych i toksykologicznych, by wykluczyć, czy chłopiec mógł zażyć jakieś narkotyki bądź leki, co mogło doprowadzić do tego obrzęku płuc i mózgu. Nawet dla biegłego jest to zastanawiające” – dodała prokurator.
Ostateczne wyniki poznamy za około półtora miesiąca.
Śledczy szukają odpowiedzi – brak sygnałów ostrzegawczych
Dotychczasowe ustalenia nie wskazują na żadne sygnały ostrzegawcze w życiu 13-latka. Rodzina ma dobrą opinię w społeczności, chłopiec nie sprawiał problemów wychowawczych ani zdrowotnych.
Rodzice nie podejrzewali kontaktu syna z niedozwolonymi substancjami. Wstępne śledztwo wyklucza udział osób trzecich.
Nagła śmierć wstrząsnęła bliskimi – rodzina i rodzeństwo są głęboko zszokowani i zdezorientowani.
Prokuratura kontynuuje czynności, oczekując kluczowych wyników badań, które wyjaśnią przyczynę tragedii w Harklowej.