Sikorski uderzył w Nawrockiego, padły niepokojące słowa. „Program obalenia rządu Tuska”

Środowa ceremonia ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego zaskoczyła opinię publiczną, wywołując polityczne wstrząsy. Prezydent Karol Nawrocki podjął kontrowersyjną decyzję, która natychmiast sprowokowała falę komentarzy, w tym ostrą reakcję ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Szef MSZ nie szczędził krytyki ani wobec prezydenta, ani wobec całego obozu politycznego, który go wspiera.

W środę, 1 kwietnia, prezydent przyjął ślubowanie od Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka – zaledwie dwojga spośród sześciu sędziów TK wybranych przez Sejm i wyznaczonych do tej uroczystości. Pozostała czwórka nie została zaproszona na ceremonię. Jak ustalił Onet, pominięci sędziowie nie zamierzają ustąpić i wysłali kolejne pismo do prezydenta z żądaniem wyznaczenia terminu złożenia przysięgi.

obrazek

Ta sytuacja wpisuje się w wieloletnie spory o obsadę Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Wybór prezydenta, komu umożliwić ślubowanie, a kogo pominąć, natychmiast wywołał reakcje w obozie rządowym i opozycyjnym, zapowiadając dalsze napięcia.

Sikorski krytykuje wybór prezydenta: „To nie było przypadkowe”

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski skomentował decyzję Karola Nawrockiego w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” 2 kwietnia – w 29. rocznicę uchwalenia obowiązującej konstytucji. Podkreślił, że zaprzysiężenie tylko dwojga spośród sześciu sędziów nie było przypadkowe.

– Przypadkowo wybrał akurat tych sędziów, którzy zostali wskazani przez inne partie niż Koalicja Obywatelska. Prezydent systematycznie realizuje program obalenia demokratycznie wybranego rządu Donalda Tuska – powiedział Radosław Sikorski w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”.

Dodał, że kryzys wokół Trybunału nie wybuchł nagle – jego fundamenty położono znacznie wcześniej. Sikorski wskazał, iż to PiS upartyjniło Trybunał Konstytucyjny i osłabiło praworządność, rozpoczynając „partyjny skok na TK”.

– Upartyjnienie Trybunału Konstytucyjnego to efekt działań PiS. Początek likwidacji praworządności w Polsce sięga właśnie tego momentu – stwierdził minister spraw zagranicznych.

Weto programu SAFE, patriotyzm i kontrowersje wokół konstytucji

W wywiadzie Sikorski omówił także nadchodzące wybory prezydenckie i szanse koalicji rządzącej, ale przede wszystkim surowo ocenił postawę prezydenta Nawrockiego. Według ministra popularność głowy państwa spada, m.in. z powodu weta wobec programu SAFE – rządowego projektu dofinansowania służb mundurowych.

– Wojsko i służby mundurowe nie zapomną prezydentowi decyzji o wetowaniu programu SAFE. Nie rozumiem, jak domniemany patriota w sytuacji zagrożenia wojennego może odmówić wsparcia służbom mundurowym. Prezydent upolitycznił bezpieczeństwo narodowe, a ja osobom odpowiedzialnym za tę decyzję odmawiam patriotyzmu – podkreślił Sikorski.

Szef MSZ nawiązał do rocznicy uchwalenia konstytucji, przyznając, że nie był jej bezkrytycznym zwolennikiem. Przed jej wprowadzeniem publikował teksty wskazujące na wady systemowe.

– Przewidywałem, że zapisy konstytucji doprowadzą do permanentnej wojny politycznej na szczycie władzy. Niestety – wykrakałem – dodał minister, podkreślając, że rola prezydenta w polskim systemie ustrojowym jest jasno określona.

Sikorski zaznaczył, że w Polsce prezydent nie sprawuje rządów, lecz pełni funkcję reprezentacyjną. Zdziwił się, że kolejny prezydent próbuje rozszerzać swoje uprawnienia zamiast realizować zadania określone w konstytucji zgodnie z interesem narodowym.

– W naszym kraju prezydent nie rządzi – prezydent reprezentuje. Dziwię się, że kolejny prezydent uważa, iż powinien poszerzać swoje kompetencje zamiast prawidłowo wypełniać obowiązki – stwierdził Radosław Sikorski.