Śledztwo ws. RARS nabiera tempa. Zarzuty dla Mateusza Morawieckiego
Afera RARS – skandal nadzorowany przez byłego premiera
Jedna z największych afer politycznych ostatnich lat dotyczy Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS). Instytucja, którą jako premier nadzorował Mateusz Morawiecki, została doprowadzona do sytuacji, w której z jej budżetu wyprowadzono setki milionów złotych. Pieniądze trafiły do firm powiązanych z ludźmi z najbliższego otoczenia ówczesnego szefa rządu.
Metoda działania była prosta, lecz skuteczna – towary dostarczane przez wspomniane spółki często okazywały się wadliwe, a ich ceny były sztucznie zawyżane. Szczególnie szokującym przykładem jest zakup agregatów prądotwórczych dla Ukrainy. Firma „Red is Bad” Pawła Sz., przedsiębiorcy z branży odzieżowej i znajomego Morawieckiego, zarabiła samą na tym zamówieniu miliardy złotych. Agregaty zakupione w Chinach kosztowały 69 milionów złotych i zostały sprzedane RARS za 350 milionów.

Dotychczasowe zarzuty i milczenie Morawieckiego
Dotychczas zarzuty w ramach śledztwa związanego z aferą RARS usłyszało kilkanaście osób. Wśród nich znajduje się Paweł Sz., przedsiębiorca, oraz osoby z kręgu współpracowników byłego premiera. Sam Morawiecki, choć nadzorował RARS, do tej pory nie został przesłuchany. Śledztwo prowadzone jest przez śląski pion Prokuratury Krajowej i trwa już ponad dwa lata.
Nowa dynamika śledztwa
Niedostateczne rezultaty śledztwa w sprawie afery RARS zdenerwowały prokuratura generalną. W efekcie doszło do zmian w kierownictwie Śląskiego Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Doświadczony prokurator Marek Wełna objął stanowisko naczelnika wydziału i podjął zdecydowane kroki w celu intensyfikacji śledztwa.
Główne kierunki śledztwa wobec byłego premiera
Prokuratura przygotowuje się do postawienia zarzutów Mateuszowi Morawieckiemu. Pierwszy kierunek dotyczy niedopełnienia obowiązków w zakresie nadzoru nad RARS, na czele której stał Michał Kuczmierowski, bliski współpracownik premiera. Drugi kierunek związany jest z osobiście wydanymi przez Morawieckiego decyzjami dotyczącymi zakupów agregatów i węgla dla agencji.
Dokumenty świadczące o zaangażowaniu Morawieckiego
Onet ujawnił dokumenty wskazujące na bezpośrednie zaangażowanie byłego premiera w działalność RARS podczas, gdy instytucja była okradana. W maju 2022 roku Morawiecki osobiście wydał decyzję polecającą RARS realizację zadania w zakresie usuwania następstw działań wojennych. Dodatkowo, w sierpniu 2023 roku podpisał kolejną decyzję dotyczącą wykorzystywania środków unijnych przez agencję.
Skalę wyprowadzonych pieniędzy
Prokuratura bada nieprawidłowości podczas organizowania i procedowania zakupu towarów dla RARS na szkodę interesu publicznego od lutego 2021 roku do listopada 2023 roku. Szacunkowe straty wynoszą co najmniej 242 miliony złotych, choć całkowita suma wyprowadzonych pieniędzy może być znacznie wyższa. Do spółek obu przedsiębiorców, którzy nie mieli doświadczenia w tego rodzaju działalności, trafiło w latach 2020–2023 ponad 700 milionów złotych.
Problemy w dotychczasowym prowadzeniu śledztwa
Śledztwo prowadzone było nieefektywnie i bez należytej staranności. Wątki dotyczące wadliwych agregatów dla Ukrainy oraz zakupów setek ton węgla o niskiej jakości pozostają do dziś nierozpracowane. Węgiel sprowadzany z Kazachstanu nie spełniał wymaganych norm, a setki ton surowca leżą na hałdach bez ustalonej jakości. Ekspertyzy techniczne agregatów nie zostały nawet zlecone, mimo że część z nich okazała się niesprawna.
Przyspieszenie działań prokuratorskich
Aktualnie nadzór nad śledztwem objął osobiście Marek Wełna, który intensyfikuje działania – przesłuchuje świadków, zleca opinie biegłych i gromadzi dowody. Prokuratura nie wyklucza scenariusza, w którym były premier zostanie uznany za współtwórcę zorganizowanej grupy przestępczej działającej w ramach RARS. Kluczowe jest ustalenie, czy Morawiecki był świadomy nielegalnych działań prowadzonych przez osoby z jego otoczenia.