Łatwogang wydał oświadczenie po zakończeniu rekordowej zbiórki. Reakcja na apel do Karola Nawrockiego

Akcja charytatywna zainicjowana przez influencera Łatwoganga zyskała błyskawicznie ogromny rozgłos, stając się wydarzeniem bez precedensu w Polsce. Od 17 kwietnia przez dziewięć dni na platformie YouTube trwał nieprzerwany stream, w trakcie którego Łatwogang słuchał piosenki Bedoesa „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, wykonywanej wspólnie z Mają Mecan, podopieczną fundacji Cancer Fighters. Jednocześnie prowadził zbiórkę pieniędzy na rzecz tej samej fundacji.

Zbiórka finalnie osiągnęła ponad 251 milionów złotych. Stream zakończył się w niedzielę, 26 kwietnia, o godz. 21:37, a rezultaty przedsięwzięcia określono jako fenomen na skalę nie tylko krajową, lecz również światową. Zaangażowanie społeczne i rekordowa szybkość zbierania środków stawiają ten projekt w gronie najważniejszych internetowych akcji charytatywnych w historii.

obrazek

„To wspólne dzieło nas wszystkich” – Organizatorzy dziękują i apelują

Bezpośrednio po zakończeniu zbiórki Bedoes oraz Łatwogang opublikowali wspólne oświadczenie odnoszące się do ogromnego wsparcia społecznego. Odmówili przyjmowania gratulacji i skupienia uwagi na sobie.

Dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj – napisali.

Jednocześnie podkreślili, że ich głównym celem jest kontynuowanie nagłaśniania problematyki nowotworów, a nie celebrowanie sukcesu zbiórki. W oświadczeniu zaznaczyli, że przez dziewięć dni transmisji powiedzieli wystarczająco dużo i nie będą udzielać dalszych komentarzy do mediów. Zamiast tego apelowali o nagłaśnianie samej zbiórki i świadomości, że nowotwór to nie wyrok.

Petycja do Karola Nawrockiego i stanowcza odpowiedź organizatorów

Ogromny sukces zbiórki szybko zaowocował reakcją internautów, którzy w sieci zamieścili petycję z apelem do Karola Nawrockiego o uhonorowanie Łatwoganga Orderem Odrodzenia Polski. Inicjatywa zdobyła znaczne poparcie, a wiele osób doceniało społeczną siłę internetu oraz jego potencjał zmieniania rzeczywistości.

Jednak Bedoes i Łatwogang stanowczo odrzucili możliwość przyjęcia odznaczeń państwowych. W swoim oświadczeniu wyrazili postulat, by ordery trafiały przede wszystkim do osób, które codziennie walczą w systemie ochrony zdrowia.

Nie przyjmujemy również żadnych orderów za zasługi, zamiast tego prosimy o przyznawanie ich pielęgniarzom, pielęgniarkom, lekarzom i lekarkom, którzy muszą walczyć codziennie i apelujemy o uczynienie 26 kwietnia dniem walki z rakiem – przekazali.

Takie stanowisko pokazuje, że mimo ogromnego sukcesu i uznania społecznego, organizatorzy nie chcą stawiać siebie na pierwszym planie, kierując uwagę na służbę zdrowia oraz kontynuację wspólnej walki z chorobą. Ich postawa wyraźnie wskazuje, że prawdziwa wdzięczność powinna być skierowana do tych, którzy każdego dnia ratują życie pacjentów.

Organizatorzy zapewnili również, że będą pracować z fundacją Cancer Fighters, aby dopilnować, by każda złotówka została rozdysponowana zgodnie z przeznaczeniem. Planują również nagranie płyty z podopiecznymi fundacji, z której cały zysk pójdzie na zbiórkę.