Stanisława Celińska stoczyła w swoim życiu najtrudniejszą walkę. Tak mówiła o tym, co się z nią działo
We wtorek, 12 maja 2026 roku po południu, nadeszły smutne wieści o śmierci wybitnej aktorki Stanisławy Celińskiej. Miała 79 lat. Kilka miesięcy wcześniej udzieliła szczerego wywiadu, w którym dzieliła się doświadczeniami z walki z nałogiem alkoholowym.
Wyjątkowa postać polskiej kultury
Przez dekady Stanisława Celińska była jedną z najbardziej charakterystycznych i cenionych artystek na polskiej scenie kulturalnej. Jej ogromna wrażliwość, naturalność oraz niepowtarzalny talent przyciągały publiczność zarówno w teatrze, jak i przed kamerami. Kreacje aktorki na stałe wpisały się w kanon polskiego filmu i telewizji. Charakterystyczny głos i silna osobowość sceniczna sprawiały, że nie sposób było jej pomylić z kimkolwiek innym.
Cenili ją nie tylko filmowcy i teatrzyści, ale przede wszystkim widzowie, którzy dostrzegali w niej człowieka o głębokiej empatii i serdeczności.
Poruszające słowa po śmierci aktorki
Informacja o odejściu Celińskiej zaskoczyła wielu i wywołała falę emocji w internecie. Pierwsze doniesienia pojawiły się w mediach społecznościowych, gdzie głos zabrała Joanna Trzcińska, współprowadząca profil aktorki.
Szanowni Państwo, z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała. Stasia była Wspaniałym Człowiekiem, Najlepszym, jakiego znałam… Wierzę, Kochana, że jak śpiewałaś: „Spotkamy się wszyscy, bo nic się nie kończy. Lecz w dobro obraca się. Choć dni przemijają, to każda godzina nadzieją otula mnie. Spotkamy się wszyscy, bo nic się nie kończy. Lecz w dobro obraca się. Choć dni przemijają, to w każdej godzinie ta wiara prowadzi mnie…”
Reakcja internautów była natychmiastowa – komentarze pełne smutku i wzruszenia zalały sieć. Fani wspominali Celińską jako osobę niezwykle skromną, serdeczną i bliską ludziom.
Bogaty dorobek i różnorodność ról
W karierze aktorki znalazło się wiele ról, które pozostają w pamięci widzów. Z powodzeniem poruszała się w repertuarze dramatycznym i komediowym, potrafiąc zarówno wzruszyć, jak i rozbawić publiczność.
W ostatnich latach szczególną rolę w jej życiu zajmowała muzyka. Koncerty przyciągały tłumy, a piosenki wykonywane przez Celińską miały dla wielu fanów niemal terapeutyczny wymiar.
Trudna walka z nałogiem alkoholowym
W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem dla portalu Świat Gwiazd aktorka powróciła do wspomnień z dzieciństwa. Opisała siebie jako bardzo agresywną dziewczynkę, walczącą o uwagę otoczenia w skrajny sposób.
Byłam bardzo agresywna. (…) Albo, za przeproszeniem, brałam nocnik i na środku załatwiałam swoje potrzeby. Przy gościach – wspominała.
Śmierć ojca, który zmagał się z alkoholizmem, wywarła ogromny wpływ na jej życie i wybory. Nie bała się mówić o krytycznym spojrzeniu na siebie i swój problem.
Człowiek, który kompletnie straci władzę nad sobą i odpowiedzialność, jest nikim. Jest taki do podeptania – nie ma żadnej osobowości, nie ma w sobie miłości, nie ma żadnych pragnień. Tylko żeby się napić i przetrwać od alkoholu do alkoholu – mówiła.
Poczucie winy wobec własnych dzieci ciążyło jej przez lata, lecz podkreśliła, że spotkała się z ich wyrozumiałością i przebaczeniem.
Wsparcie duchowe jako klucz do wyzdrowienia
Na drodze przezwyciężenia nałogu Celińska podkreślała znaczenie wsparcia duchowego i wiary.
Nie bać się siebie. Nie bać się prawdy o sobie, która czasem jest bolesna. Bo tylko prawda może rzeczywiście – powiem teraz tak sloganowo – wyzwolić i doprowadzić do tego, że dasz sobie radę ze sobą, bo wiesz, kim jesteś – apelowała, zwracając uwagę na konieczność stawienia czoła własnym słabościom.
Dzięki wierze i modlitwie zdobyła siłę, by podnieść się po upadku. Choć wybaczyła sobie błędy przeszłości, żyła świadoma odpowiedzialności za wyrządzone krzywdy. Historia Stanisławy Celińskiej pokazuje, że walka z uzależnieniem to nie tylko osobista odyseja powrotu do zdrowia, ale też proces odbudowy zaufania i więzi z bliskimi.
