Nawrocki wiedział o ucieczce Ziobry do USA? Zaskakujące doniesienia, „nie mógł nie wiedzieć”
Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, opuścił swój dotychczasowy azyl na Węgrzech i wyjechał do USA. Decyzja ta budzi dziś liczne pytania o międzynarodowe konsekwencje, możliwość ekstradycji oraz status polityka na arenie międzynarodowej. Wielu zastanawia się także, czy prezydent był poinformowany o tej nagłej podróży.
Węgierski azyl pod presją nowej władzy w Budapeszcie
Przez niemal rok Budapeszt stanowił bezpieczne schronienie dla byłego ministra, gwarantując brak współpracy z polskimi służbami śledczymi. Jednak w połowie maja 2026 roku sytuacja uległa radykalnej zmianie. Po zakończeniu długoletnich rządów Viktora Orbána władzę objął centroprawicowy Péter Magyar z partii Tisza. Nowy premier, który zdobył popularność dzięki rekordowej frekwencji wyborczej, podczas kampanii zapowiadał zdecydowaną walkę z politykami korzystającymi z azylu na Węgrzech.
Obiecał wyborcom, że Węgry nie będą już bezpieczną przystanią dla osób unikających ekstradycji, nawet jeśli pochodzą z zaprzyjaźnionych państw. Groźba szybkiego wydania Ziobry polskim służbom wymusiła na nim natychmiastową reakcję i podjęcie radykalnych kroków.

Kontrowersyjny wyjazd do USA i jego szczegóły
Zbigniew Ziobro wyjechał do Stanów Zjednoczonych tuż przed zaprzysiężeniem nowego rządu, unikając niemal pewnego aresztowania. Podróż ta wywołała ogromne kontrowersje, ponieważ polskie władze już pod koniec 2025 roku anulowały mu zarówno paszport dyplomatyczny, jak i zwykły. Wbrew plotkom nie potwierdzono wiarygodnych informacji, by Ziobro podróżował z wykorzystaniem tzw. paszportu genewskiego, czyli specjalnego dokumentu przysługującego osobom objętym ochroną międzynarodową.
W rozmowach pojawiła się także informacja, że pomocną rolę odegrał jego dokument związany z azylem. Lot z przesiadką odbył się na lotnisku Newark, a wszystko miało nastąpić zgodnie z prawem azylowym. Koszty związane z prawno-logistycznym wsparciem tego błyskawicznego wyjazdu pozostają niejawne, choć eksperci oceniają, że były bardzo wysokie.
Obserwatorzy podkreślają, że cały proces wyglądał jak ewakuacja przygotowana z wyprzedzeniem, zanim nowa administracja w Budapeszcie zdążyła uruchomić współpracę z polskim rządem.
26 zarzutów wobec byłego ministra sprawiedliwości
Przeciwko byłemu ministrowi sprawiedliwości ciążą poważne zarzuty, które mogą zaważyć na jego dalszym losie. Prokuratura Krajowa postawiła mu dwadzieścia sześć zarzutów karnych. Najpoważniejszy dotyczy kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Śledczy badają również poważne nieprawidłowości związane z Funduszem Sprawiedliwości – rządowym mechanizmem pomocy dla ofiar przestępstw.
Zamiast trafiać do potrzebujących, dziesiątki milionów złotych miały zasilać fundacje powiązane z dawnym obozem władzy, służąc budowie wizerunku i finansowaniu kampanii wyborczych.
Według raportów Najwyższej Izby Kontroli straty Skarbu Państwa mogą wynieść setki milionów złotych. Część środków przeznaczono także na zakup nowoczesnych systemów inwigilacyjnych. Za takie przestępstwa grozi wieloletnia kara więzienia.
Jesienią ubiegłego roku Sejm uchylił Ziobrze immunitet parlamentarny, a sąd wydał list gończy. Początkowe procedury prawne oraz schronienie na Węgrzech blokowały jednak formalne działania wymiaru sprawiedliwości. Obecnie przebywa on w Stanach Zjednoczonych, gdzie otwarcie krytykuje polski wymiar sprawiedliwości.
Nowa rola Ziobry w USA i kontrowersje w Polsce
W Stanach Zjednoczonych Ziobro zapowiada zmianę zawodowej roli. Polityk chce korzystać z amerykańskiej wolności słowa jako komentator polityczny w dużej prawicowej telewizji. Polski wymiar sprawiedliwości nazywa natomiast instytucją upolitycznioną, która nie gwarantuje mu dostępu do sprawiedliwego procesu przed niezawisłym sądem.
Nasza współpraca nie będzie precedensem. (…) Inni politycy różnych opcji od lat uczestniczyli w programach jako komentatorzy. Będę uważnym obserwatorem wszystkich spraw, które dzieją się na polskiej ziemi – mówił Ziobro cytowany przez Onet.
Czy Karol Nawrocki był świadomy wyjazdu Ziobry?
Polityczni komentatorzy zwracają uwagę, że trudno przypuszczać, aby Karol Nawrocki nie posiadał informacji na temat wyjazdu Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. Profesor Roman Kuźniar zaznaczył na antenie RMF FM, że gdy w grę wchodzi jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny politycznej, nie jest prawdopodobne, aby działania takie odbyły się bez wiedzy najwyższych władz państwa.
Kuźniar stwierdził, że Nawrocki „musi być informowany” przez swoje otoczenie, nawet jeśli nie brał bezpośredniego udziału w organizacji wyjazdu. Jednocześnie podkreślił, że różnicę stanowi brak osobistego zaangażowania i całkowita niewiedza o prowadzonych działaniach.
Może udawać, że nie wiedział, ale na pewno był informowany. Nie wiem, na ile on sam osobiście uczestniczył, czy zabiegał, natomiast musiał być informowany przez swoje otoczenie, w którym jest grupa osób o „orientacji targowickiej” – zaznaczył ekspert.
Kancelaria Prezydenta stanowczo odcina się od wszelkich spekulacji, a rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapewnił, że Karol Nawrocki nie miał żadnego związku z wyjazdem Ziobry do USA. Mimo to dyskusje na ten temat trwają, ponieważ specyfika polityki międzynarodowej zakłada, że informacje o tak głośnych działaniach często trafiają do najwyższych urzędników państwowych, nawet jeśli formalnie nie decydują oni o nich bezpośrednio.
Napięcia wewnątrz obozu rządzącego
Sytuację dodatkowo komplikuje napięcie wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem prof. Radosława Markowskiego partia próbuje budować narrację, która przedstawia Ziobrę nie jako uciekiniera przed wymiarem sprawiedliwości, lecz jako polityka broniącego się przed, jak twierdzą niektórzy działacze PiS, polityczną zemstą.