Kryzys na Kremlu. Wojenna machina Putina upada, a rosyjska gospodarka leci na łeb
Po trzech latach wzrostu PKB Rosji odnotowano pierwszy spadek. Miliardy dotychczas pompowane w fabryki amunicji przestały działać tak skutecznie, jak zakładano, co w efekcie prowadzi kraj ku stagnacji i bardzo prawdopodobnej recesji. Eksperci z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) podkreślają jednocześnie, że system wojenny, który dotąd sztucznie podtrzymywał wzrost gospodarki, nagle się zaciął.
„To poważne tąpnięcie rosyjskiej gospodarki, ale nie jest to jeszcze upadek” – wskazuje Iwona Wiśniewska z OSW.
Jak sankcje Zachodu odbijają się na rosyjskim PKB?
Z najnowszego raportu OSW wynika, że gospodarka Rosji znacząco osłabła. Mimo wcześniejszych zapewnień Kremla o odporności na zachodnie sankcje rzeczywistość okazała się znacznie mniej korzystna. Po spektakularnym wzroście na początku wojny, napędzanym ogromnymi zamówieniami zbrojeniowymi, wizerunek rosyjskiej potęgi gospodarczej rozpadł się niczym bańka mydlana.
PKB Rosji dramatycznie spada
Dane za 2025 rok ujawniają poważne hamowanie gospodarki — PKB wzrosło zaledwie o 1%, czyli niemal pięciokrotnie mniej niż rok wcześniej. Znacznie gorsze informacje przynoszą wstępne analizy rosyjskiego Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego za pierwszy kwartał 2026 roku, wskazujące na spadek gospodarki o 0,3% w ujęciu rocznym. Szczególnie w styczniu i lutym odnotowano odpowiednio spadek PKB o 2,1% i 1,5%.
Negatywne tendencje dotykają wszystkie sektory — spadają nakłady inwestycyjne, konsumpcja prywatna i eksport. Z kolei finanse państwa są podtruwane przez olbrzymie wydatki na wojsko — w 2025 roku aż połowa budżetu federalnego została przeznaczona na sektor siłowy, co spowodowało pięciokrotny wzrost deficytu budżetowego w porównaniu z planami rządu.

Rosja w pułapce własnych decyzji
Analitycy podkreślają, że Moskwa nieumyślnie wpadła w pułapkę, w której wszystkie środki finansowe, zasoby produkcyjne i ludzkie skierowano na cele militarne, paraliżując w ten sposób sektor cywilny. Problemy zaczęły się nasilać pod koniec 2024 roku, a teraz ich skutki są wyraźnie widoczne.
Niepokojąca jest sytuacja m.in. w branży budowlanej, która odczuła skutki zamknięcia przez rząd programu tanich kredytów hipotecznych z powodu braku funduszy. Trudności pojawiają się także w sektorach objętych sankcjami — motoryzacyjnym i wydobywczym. W przemyśle węglowym nastąpił wyraźny regres z powodu wysokich kosztów transportu, a wśród czterech największych rosyjskich koncernów naftowych aż dwa wykazują poważne straty.
Również produkcja zbrojeniowa napotyka przeszkody — choć wytwarzanie dronów wciąż rośnie, to na początku 2026 roku produkcja amunicji i broni palnej zaczęła spadać.
Rosjanie pod presją drożyzny i ataków
Gwałtowny wzrost kosztów życia oraz szalejąca inflacja przekładają się bezpośrednio na narastające napięcia społeczne w kraju. Mieszkańcy Rosji coraz głośniej wyrażają swój niepokój, dodatkowo podsycany przez regularne ataki ukraińskich dronów, które niszczą infrastrukturę w głębi kraju. W odpowiedzi Kreml wprowadza coraz częstsze cenzury i blokady internetu.
„Rząd wciąż dysponuje narzędziami, które pozwalają mu utrzymać się na powierzchni, ale wojenny mechanizm Moskwy wyraźnie traci paliwo” – podsumowuje Iwona Wiśniewska z OSW.
Choć reżim Władimira Putina nadal stara się odwlec katastrofę gospodarczą, wizja głębokiej recesji jest dziś bardziej realna niż kiedykolwiek wcześniej.