Edyta Górniak oczarowała na Polsat Hit Festiwal. Internauci nie mogą przestać mówić: „Coś ty zrobiła!”
Podczas pierwszego dnia Polsat Hit Festiwalu odbył się niezwykły koncert będący hołdem dla Krzysztofa Krawczyka. Wiele gwiazd miało okazję wykonać największe przeboje tego cenionego artysty, a wśród nich znalazła się także Edyta Górniak. Piosenkarka nie kryła szacunku do twórczości Krawczyka, a jej interpretacja jednego z kultowych utworów zachwyciła zarówno publiczność na żywo, jak i widzów przed telewizorami.
Edyta Górniak zachwyciła publiczność w Sopocie
Artystka pojawiła się na scenie Polsat Hit Festiwalu w długiej, różowej sukni, którą dopełniła swoim wyjątkowym stylem. Podczas koncertu dedykowanego pamięci Krzysztofa Krawczyka wykonała piosenkę „My Cyganie”, poruszając i porywając do tańca zgromadzoną w Sopocie publiczność. Zachwyt nad występem Edyty wyraziły również osoby komentujące wydarzenie w mediach społecznościowych, gdzie pojawiło się wiele pozytywnych opinii.
Internauci pisali m.in.:
„Najlepszy wokal w Polsce”, „Jest pani najpiękniejszym polskim głosem!”, „Niesamowity występ! Żaden z artystów tego wieczoru nie otrzymał takich owacji jak Edyta! Wspaniała artystka pod każdym względem!”
oraz
„Wielka artystka, mistrzyni interpretacji, światowy wokal. Pan Krzysztof byłby w tym momencie na scenie — to było czuć. Sopot rzucony na kolana, brawo i gratulacje!”

Nie zabrakło też wzruszających słów pod adresem artystki:
„Edyta, coś ty zrobiła! Wróć do koncertów… Publiczność cię tak kocha…”
Emocje po koncercie i kontrowersje wokół nieobecności syna
Koncert ku pamięci Krzysztofa Krawczyka obfitował w emocje i chwile zadumy. Publiczność miała okazję usłyszeć największe hity w interpretacji wielu znanych wykonawców. Uwagę widzów zwróciła jednak również nieobecność jedynego syna artysty, Krzysztofa Igora Krawczyka, co wzbudziło niemałe kontrowersje w mediach społecznościowych.
Internauci zastanawiali się nad tym z rozczarowaniem:
„A gdzie miejsce dla jego syna?”, „Wśród najbliższych Krzysztofa Krawczyka nie ma syna? Dlaczego?”
Na wydarzeniu obecna była jednak wdowa po muzyku, Ewa Krawczyk, która w rozmowie z Plejadą podkreśliła swoje wzruszenie i dumę związaną z koncertem:
„Jestem szczęśliwa, jestem dumna. Serce mi się raduje, po prostu pękam z dumy.”