Stylizacja Marty Nawrockiej w Bernie podzieliła ekspertów mody. „Zbyt śmiały i intymny”

Stylistka Ewa Rubasińska-Ianiro skrytykowała granatową suknię Marty Nawrockiej, którą pierwsza dama założyła podczas wizyty państwowej w Szwajcarii. Karol Nawrocki wraz z małżonką przebywali w Konfederacji Szwajcarskiej 27 i 28 maja 2026 roku.

Przebieg wizyty w Szwajcarii

Program obejmował rozmowy z prezydentem Szwajcarii Guyem Parmelinem oraz członkami Rady Federalnej. Powitanie odbyło się na Placu Federalnym w Bernie, a w agendzie znalazły się rozmowy bilateralne o współpracy gospodarczej, naukowej i technologicznej oraz wizyta na Politechnice w Lozannie. Marta Nawrocka towarzyszyła prezydentowi podczas części oficjalnych spotkań.

Oceny stylizacji pierwszej damy

Ewa Rubasińska-Ianiro w rozmowie z „Plotkiem” wskazała, że granatowa kreacja na pierwszy rzut oka spełniała zasady dyplomatycznej elegancji, ale jeden element odbiegał od standardów protokołu.

— Granatowa suknia? Jest. Odpowiednia długość? Jest. Biżuteria dobrana z wyczuciem? Również. Mocno odsłonięte ramiona aż po linię pach i pokazujące wewnętrzną część ramion to element, który w dyplomatycznej etykiecie uznaje się za zbyt śmiały i intymny na oficjalne wydarzenie wysokiej rangi — oceniła stylistka.

Inaczej wieczorową kreację ocenił projektant Daniel Jacob Dali.

— Uwagę od razu przyciągały mocno usztywniane ramiona, które nadały całej sylwetce wyjątkowego charakteru, niemal haute couture. Dzięki takiemu krojowi suknia wyglądała niezwykle dostojnie i nowocześnie — stwierdził projektant.

Projektantka Dorota Goldpoint pochwaliła dzienną stylizację w kolorze écru.

— To bardzo elegancka i poprawna stylizacja o wyraźnie dyplomatycznym charakterze. Kolor puddingu écru jest szlachetny, subtelny i świetnie sprawdza się przy oficjalnych okazjach. Żakiet mógłby być mocniej dopasowany w talii, co nadałoby całości bardziej kobiece proporcje — powiedziała.

Strój prezydenta

Rubasińska-Ianiro odniosła się też do ubioru Karola Nawrockiego, wskazując na rolę smokingu.

— Prezydent wygląda naprawdę elegancko. Jego satynowe, szerzej poprowadzone klapy znacznie lepiej współpracują z bardziej rozbudowaną klatką piersiową niż klasyczne, wąskie klapy standardowych marynarek. Linia ramion została uspokojona, sylwetka zyskała szlachetność, a całość nabrała prezydenckiego ciężaru gatunkowego — oceniła stylistka.

Komentarze ekspertów okazały się podzielone — część wskazywała na zbyt odważne elementy w kontekście protokołu, inni uznali stylizacje za nowoczesne i zgodne ze światowymi trendami.