Domański zajmie się podatkiem od nagrody Chwalińskiej. Francja pobiera 45 procent

Maja Chwalińska za awans do finału Roland Garros ma otrzymać 1,4 mln euro, czyli około 6 mln zł, a od tej kwoty francuski urząd skarbowy pobiera 45 proc. podatku brutto. Sprawa nagrody pierwszej w historii kwalifikantki w finale wielkoszlemowym ściągnęła interwencję mecenasa Romana Giertycha i deklarację ministra finansów Andrzeja Domańskiego.

W sobotę, 6 czerwca, Polka przegrała finał z Rosjanką Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6, ale i tak zapisała się w historii polskiego tenisa. W rankingu awansowała ze 114. na 21. miejsce. Jeszcze po awansie do decydującego meczu mówiła o swoich obawach dotyczących rozliczenia wygranej.

— Trzeba pamiętać, że podatki we Francji są wysokie, a potem jeszcze podatek w Polsce. Zostanie z tego połowa pewnie — przyznała Chwalińska.

Pytana o to, na co przeznaczy pieniądze, odpowiedziała:

— Na pewno coś sobie kupię. Nie mam jednak na myśli niczego szczególnego. Będę chciała zainwestować w siebie i swój tenis — zapowiedziała zawodniczka.

Giertych powołuje się na umowę z 1975 roku

Jako jeden z pierwszych zabrał głos Roman Giertych. Jeszcze przed finałem, po zwycięskim półfinale Polki, przeanalizował na swoim profilu w mediach społecznościowych polsko-francuską umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania zawartą 20 czerwca 1975 roku. Zgodnie z nią dochody sportowców są opodatkowane tam, gdzie zostały wypracowane.

— Wydało mi się to niesprawiedliwe, że aż postanowiłem to sprawdzić. (…) Będzie miała Pani obowiązek ten przychód w zeznaniu za 2026 wykazać wraz z dokumentami potwierdzającymi zapłacenie podatku we Francji, lecz w Polsce od tych nagród nic dodatkowo Pani nie zapłaci — napisał Giertych.

Domański obiecuje rozmowę z francuskim resortem

Do sprawy włączył się także szef resortu finansów. W programie TVN24 Andrzej Domański zadeklarował, że kwestię opodatkowania nagrody Chwalińskiej poruszy osobiście podczas najbliższego spotkania z francuskim odpowiednikiem. Zastrzegł jednak, że urzędnicze zasady mogą okazać się przeszkodą.

— Będziemy się niedługo widzieć, więc poruszę ten temat. Oczywiście francuski fiskus, podobnie jak polski, stara się mieć zasady. (…) Mamy zasady dotyczące podwójnego opodatkowania, więc wątpię, aby tutaj udało się coś uzyskać, ale temat podniosę — powiedział minister.