Wierni z Lublina dopatrzyli się Matki Boskiej na pniu drzewa podczas procesji Bożego Ciała
Podczas procesji Bożego Ciała przy parafii Świętej Rodziny w Lublinie wierni zauważyli na pniu jednego z drzew jasne przebarwienia, które część osób uznała za zarys postaci w długiej szacie. Miejsce szybko zaczęło przyciągać mieszkańców interpretujących zjawisko jako możliwy wizerunek Matki Boskiej.
Co zauważyli wierni przy kościele
Jak relacjonuje portal Lublin112.pl, uwagę uczestników procesji zwróciło drzewo rosnące w pobliżu kościoła. Na pniu widoczny był pionowy układ jasnych przebarwień, w którym jedni dopatrywali się sylwetki w szacie, a inni w górnej części dostrzegali kształt przypominający głowę lub twarz.
Pod drzewem zatrzymywały się kolejne osoby. Świadkowie mówili, że dzielili się spostrzeżeniami i próbowali dopasować widoczne kształty do znanych przedstawień religijnych. Wśród mieszkańców lubelskich Czubów pojawiły się głosy, że podobne obrazy widać od dłuższego czasu na różnych drzewach w okolicy — niektórzy porównują je do wizerunków Matki Bożej Częstochowskiej i Matki Boskiej Ostrobramskiej.
„Dziennik Wschodni” informował, że czytelnicy przesyłali zdjęcia dwóch takich drzew z Wąwozu Rury, co rozszerzyło dyskusję wśród mieszkańców.
Wcześniejszy przypadek w Parczewie
Podobne zdarzenie miało miejsce w 2023 roku w Parczewie, gdzie mieszkańcy dostrzegli na drzewie kształt interpretowany jako wizerunek Matki Boskiej lub Jezusa. Pod drzewem zaczęły gromadzić się osoby modlące się i przynoszące dewocjonalia, a temat budził silne emocje w lokalnej społeczności. Przedstawiciele Kościoła apelowali wtedy o dystans wobec takich interpretacji.
Stanowisko duchownych
Rzecznik Diecezji Siedleckiej wskazał, że w historii Kościoła nie odnotowano oficjalnie uznanych objawień, które miałyby miejsce na drzewach, szybach czy ścianach. Biskup pomocniczy Archidiecezji Lubelskiej Adam Bab w rozmowie z mediami zwrócił uwagę, że w doświadczeniu religijnym liczą się nie same niezwykłe obrazy, lecz ich duchowy sens i wpływ na życie wierzących.
— Rozwój duchowy polega na odpowiedzi na słowo Boga, a nie na samych cudach — mówił biskup Adam Bab w rozmowie z mediami.