„Bild” o Mai Chwalińskiej po finale Roland Garros: outsiderka, która nie zrobiła ostatniego kroku

Maja Chwalińska przegrała finał Roland Garros 2026 z Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6, a jej występ szeroko opisały niemieckie media, koncentrując się na wyniku i na sytuacji finansowej Polki przed turniejem. Dziennik „Bild” nazwał ją w swoim podsumowaniu „outsiderką”.

Chwalińska zaczęła zmagania w Paryżu od kwalifikacji, a następnie wygrywała kolejne mecze w głównej drabince, aż dotarła do finału wielkoszlemowego turnieju. Sam awans do decydującego meczu uznano za jej największy sukces w karierze.

Finał z Andriejewą i komentarz „Bilda”

W meczu o tytuł lepsza okazała się Mirra Andriejewa, która sięgnęła po pierwszy wielkoszlemowy triumf. Niemiecki dziennik odniósł się do roli Polki w finale.

– Rosjanka wygrała swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł, ale oczy gwiazd kina i tenisa zwrócone były na outsiderkę. Nie udało jej się jednak zrobić ostatniego kroku w kierunku niespodzianki – pisał „Bild” w materiale podsumowującym finał.

Określenie „outsiderka” część kibiców odebrała jako umniejszenie osiągnięcia zawodniczki, którą wielu uznawało za jedną z bohaterek turnieju.

Sytuacja finansowa Polki

Najwięcej miejsca niemieccy dziennikarze poświęcili finansom Chwalińskiej. Według „Bilda” przed startem w Paryżu tenisistka nie miała stabilnego wsparcia sponsorskiego, co odbijało się na jej codziennym funkcjonowaniu podczas zawodów.

W trakcie turnieju, gdy Polka kontynuowała zwycięską serię, wsparcia miała udzielić jej firma związana wcześniej ze środowiskiem Igi Świątek, która pomogła między innymi w przedłużeniu pobytu w hotelu. Dziennikarze zasugerowali też, że dobry występ w Paryżu może otworzyć Chwalińskiej drzwi do nowych kontraktów sponsorskich i zwiększyć zainteresowanie jej osobą.

Mimo przegranego finału Chwalińska zakończyła Roland Garros jako jedna z największych historii tegorocznej edycji, a jej nazwisko zaczęło pojawiać się w dyskusjach o zawodniczkach mogących na stałe dołączyć do światowej czołówki.