Reforma PIP wchodzi w życie 8 lipca 2026. Wniosku Nawrockiego do Trybunału wciąż nie ma
8 lipca 2026 roku zacznie obowiązywać nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która da kontrolerom prawo do wydawania nakazów przekształcenia umowy zlecenia lub kontraktu menedżerskiego w umowę o pracę. Zapowiadany przez prezydenta Karola Nawrockiego wniosek do Trybunału Konstytucyjnego do dziś nie trafił do żadnego publicznego rejestru.
Nowe uprawnienia inspektorów

Dotychczas inspektor wchodzący do firmy mógł sporządzić wystąpienie pokontrolne albo skierować sprawę do sądu pracy. Po zmianie przepisów decyzja administracyjna o przekształceniu umowy w etat będzie miała natychmiastową moc wykonawczą, bez wieloletniego procesu. Ciężar dowodzenia przenosi się na kontrolowanego przedsiębiorcę.
Reforma jest odpowiedzią na unijne dyrektywy o transparentnych warunkach zatrudnienia, które Polska musiała wdrożyć do krajowego porządku prawnego. Resort pracy wskazuje na skalę zjawiska samozatrudnienia z przymusu, w którym specjaliści od fryzjerów po programistów pracują jak etatowcy, ale bez prawa do płatnego urlopu i ochrony przed wypowiedzeniem. Składki odprowadzane od ryczałtu są niższe niż przy umowie o pracę, co uszczupla budżet państwa i system ubezpieczeń społecznych.
Analitycy ostrzegają, że nagły wzrost kosztów pracowniczych o blisko 40 procent może wywołać falę upadłości mniejszych firm. Resort pracy odpiera te zarzuty, argumentując, że uczciwa konkurencja wymaga eliminacji podmiotów budujących przewagę na wyzysku.
Wniosek do Trybunału, którego nie widział nikt
Karol Nawrocki podpisał ustawę, a już w kwietniu sygnalizował wątpliwości wobec części reformy rozszerzającej kompetencje inspekcji. Mówił, że państwo powinno być silne, ale nie może nadmiernie ingerować w gospodarkę. Nie sprecyzował, które zapisy budzą jego sprzeciw, i zapowiedział skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
Z ustaleń money.pl wynika, że dokument wciąż nie powstał. Nie pojawił się ani na stronach Kancelarii Prezydenta, ani w rejestrze spraw Trybunału. Wiceminister Sebastian Gajewski przyznał w rozmowie z money.pl, że pismo nie trafiło do resortu i nie miał okazji go zobaczyć. Podobnie sprawę ocenia szef Państwowej Inspekcji Pracy.
Biuro prasowe Kancelarii Prezydenta poinformowało, że wniosek pozostaje w trakcie opracowywania. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz nie odniósł się do sprawy.
Sama deklaracja skierowania sprawy do Trybunału nie wstrzymuje reformy. Skoro prezydent podpisał ustawę, nowe regulacje zaczną obowiązywać, a przedsiębiorcy będą musieli się do nich dostosować. Trybunał może w przyszłości uznać część przepisów za niezgodną z konstytucją. Kontrole w pierwszej kolejności obejmą miejsca, w których współpraca w modelu B2B zastąpiła zwykły etat.