Matka Zbigniewa Ziobry apeluje o sprawiedliwość w procesie śmierci Jerzego Ziobry

Oświadczenie Krystyny Kornickiej-Ziobro w związku z procesem

Krystyna Kornicka-Ziobro, matka Zbigniewa Ziobry i wdowa po Jerzym Ziobrze, zwróciła się do sądu z apelem o rzetelne rozpatrzenie sprawy dotyczącej śmierci jej męża. W przesłanym oświadczeniu podkreśliła, że „nie prosi o współczucie” lecz o „sprawiedliwość” oraz „rzetelną ocenę dowodów”.

Rozpoczęcie mów końcowych w procesie zaplanowano na 13 lipca 2026 roku. Sprawa dotyczy leczenia Jerzego Ziobry w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie w czerwcu 2006 roku. Jerzy Ziobro trafił do placówki 22 czerwca i zmarł 2 lipca tego samego roku. Rodzina zgłasza od lat zarzuty błędów medycznych. Prokuratura dwukrotnie umarzała śledztwo, a w 2011 roku rodzina wniosła własny akt oskarżenia przeciwko lekarzom.

Stanowisko rodziny i opinia ekspertów

Krystyna Kornicka-Ziobro podkreśla, że zarówno ona, jak i jej mąż byli lekarzami i zdawali sobie sprawę, że medycyna nie zawsze gwarantuje pełne wyleczenie. Zwróciła uwagę na obowiązek staranności lekarzy oraz konieczność rzetelnej i jasnej dokumentacji medycznej. „Opinia biegłych musi być jasna, pełna i wolna od wątpliwości. Sąd musi dysponować odwagą, by patrzeć na fakty, a nie na tytuły czy autorytety” — napisała.

Matka polityka wskazała na opinię ekspertów z zagranicy, w tym kliniki z Lozanny w Szwajcarii. Według niej, ta opinia powstała „poza polskimi sporami środowiskowymi” i świadczy o „fundamentalnym znaczeniu wyboru metody leczenia, obecności zakrzepicy, niejasnościach w dokumentacji oraz niewystarczającym uwzględnieniu danych przez wcześniejsze ekspertyzy”.

Matka Zbigniewa Ziobry apeluje o sprawiedliwość w procesie śmierci Jerzego Ziobry

Apel o niezależne i bezstronne rozstrzygnięcie

Kornicka-Ziobro zaznacza, że nie prowadzi walki z środowiskiem lekarskim. „Szanowałam tych, którzy leczą z odpowiedzialnością i pokorą” — podkreśliła. Wyraziła też nadzieję na zmianę „przedwczesnego i błędnego” wyroku pierwszej instancji przez sąd apelacyjny.

— Nie proszę sądu o współczucie. Proszę o sprawiedliwość. Proszę o rzetelną ocenę dowodów. Proszę o uchylenie wyroku pierwszej instancji, ponieważ w moim najgłębszym przekonaniu ten wyrok nie wytrzymuje konfrontacji z materiałem ujawnionym w postępowaniu odwoławczym, a szczególnie z tym, co wynika z opinii biegłych z Lozanny — napisała Krystyna Kornicka-Ziobro.

Oświadczyła także, że jest osobą prywatną i mimo faktu, że jest matką osoby publicznej, zachowuje prawo do dochodzenia prawdy przed sądem bez obciążenia politycznymi kontekstami. Zwróciła się z prośbą, by proces nie był rozstrzygany „przez pryzmat polityki”, a jedynie na podstawie materiału dowodowego oraz zasad rzetelnej procedury.