„TAZ” o wzroście agresji wobec Ukraińców w Polsce. Niemiecki dziennik pisze o roli Karola Nawrockiego

W pierwszej połowie tego roku ukraińscy uchodźcy i przedstawiciele mniejszości ukraińskiej złożyli w Polsce 180 zawiadomień o przestępstwach z nienawiści — o ponad 30 proc. więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Te dane przytacza niemiecki dziennik „Die Tageszeitung” („TAZ”) w obszernym tekście o sytuacji Ukraińców nad Wisłą, w którym pisze także o prezydencie Karolu Nawrockim.

Od czego zaczyna się tekst „TAZ”

Autorką publikacji jest warszawska korespondentka gazety Gabriele Lesser. Artykuł nosi tytuł „Wiem, gdzie mieszkasz!” — to nawiązanie do słów, które miała usłyszeć 11-letnia dziewczynka z Ukrainy zaatakowana w Bielsku-Białej przez przypadkowego mężczyznę. Napastnik, jak opisuje dziennik, wyzywał dziecko, „krzycząc w chuligańskim stylu, że nie życzy sobie, aby utrzymywano ją za polskie pieniądze, dopóki nie dorośnie, po czym szarpie ją i każe jej się wynosić”.

Korespondentka wymienia kolejne przypadki: napaść na młode małżeństwo z Ukrainy we Wrocławiu i atak na polsko-ukraińską grupę na Górnym Śląsku.

— Podobne sytuacje to w Polsce codzienność — pisze Gabriele Lesser w „TAZ”.

Z atmosfery z 2022 roku, gdy Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję, niewiele według niej zostało.

— Wtedy wielu Polaków, pamiętając o pomocy, jaką sami niegdyś otrzymali, chętnie przyjmowało pod swój dach ukraińskie matki z dziećmi, a polski rząd i parlament błyskawicznie przyjęły specustawę, która umożliwiła Ukraińcom natychmiastowe podjęcie legalnej pracy oraz objęła ich ubezpieczeniem zdrowotnym — przypomina „TAZ”.

Rosyjska propaganda i polska sieć

Zmianę nastrojów dziennikarka tłumaczy dwiema rzeczami: wojna trwa znacznie dłużej, niż zakładano, a rosyjska propaganda coraz mocniej oddziałuje na polski internet.

— Są one chętnie podchwytywane i powielane zwłaszcza przez polskie prawicowe partie oraz polityków, a lewicowo-liberalni publicyści coraz częściej ostrzegają przed nastrojami pogromowymi wobec Ukraińców w Polsce — pisze korespondentka.

„Nadaje ton debacie”

Osobny fragment gazeta poświęca prezydentowi. „Prawicowo-nacjonalistyczny prezydent Polski, Karol Nawrocki” ma — zdaniem autorki — nadawać ton debacie, bo „przy każdej możliwej i niemożliwej okazji mówi o ludobójstwie dokonanym przez Ukraińców na Polakach na Wołyniu w 1943 roku”. Dziennik zarzuca mu też sięganie po retorykę rosyjskiej propagandy o „ukraińskich faszystach z ruchu Bandery” i „bestialskich zbrodniach Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA)”.

— Mimo że Nawrocki sprawuje urząd już od ponad roku, nie zdobył się jeszcze na złożenie oficjalnej wizyty w ogarniętym wojną sąsiednim kraju — pisze „TAZ”.

Gazeta przypomina również, że prezydent odebrał Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego, co według niej zaostrzyło spór historyczny. W ostatniej części tekstu dziennik odnotowuje stanowisko części polityków PiS — Przemysław Czarnek opowiada się za całkowitym wstrzymaniem pomocy dla Ukrainy i blokowaniem jej integracji z Unią Europejską, dopóki Kijów nie uzna zbrodni wołyńskiej za ludobójstwo.