Miał pozwolenie na broń i nie był notowany. Co wiadomo o 24-latku, który strzelał w Krakowie
Po sobotnim ataku na krakowskim Rynku Głównym wiele osób zadaje to samo pytanie: kim jest człowiek, który otworzył ogień do przechodniów? Część informacji potwierdziły już policja i rząd, część pochodzi z nieoficjalnych ustaleń mediów. Rozdzielamy jedne od drugich.
Co potwierdziły służby
Rzeczniczka MSWiA potwierdziła, że sprawca to 24-letni obywatel Polski. Rzecznik Komendy Głównej Policji podał, że mężczyzna mieszka w województwie świętokrzyskim, miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany ani notowany. Policja przekazała, że był zamaskowany, ubrany w strój stylizowany na wojskowy i używał broni długiej.
Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zdementował doniesienia, że napastnik był żołnierzem. Jak podkreślił, nigdy nie służył w Wojsku Polskim. Policja wyjaśniła też, że informacja o drugim napastniku była błędna. Według policji sprawca działał sam.
Arsenał w samochodzie
Według MSWiA i policji w aucie sprawcy znaleziono wiele sztuk broni i amunicję. Saperzy sprawdzili samochód i nie stwierdzili zagrożenia wybuchem. Szef MSWiA powiedział, że sprawca mógł zabrać broń z rodzinnego domu, gdzie pozwolenie miał jego ojciec. To jedna z hipotez, które sprawdzają śledczy.
Tragedia w rodzinnym domu
Wieczorem premier Donald Tusk potwierdził, że w domu sprawcy w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała trzech osób. Według nieoficjalnych informacji mediów to członkowie jego rodziny. Okoliczności ich śmierci wyjaśnia prokuratura.
Co podają media, ale nie potwierdzili śledczy
Media nazywają sprawcę Michałem O. Według nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski miał sportowe pozwolenie na broń i trenował w klubie strzeleckim w Starachowicach. Część mediów podaje, że używał karabinka typu AR-15. Tych informacji policja oficjalnie nie potwierdziła.
Motyw wciąż nieznany
Szef MSWiA powiedział, że pierwsza analiza wskazuje na ultranacjonalistyczne poglądy, ale zaznaczył, że to będzie weryfikowane. Prokuratura sprawdza, czy ktoś pomagał sprawcy, a policjanci od cyberprzestępczości analizują jego aktywność w internecie. Mężczyzna przeszedł operację i jest w szpitalu pod nadzorem policji.
Zdjęcie: Rynek Główny w Krakowie, fot. Minderbinder / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0.
Źródła: komunikaty Komendy Głównej Policji i małopolskiej policji, MSWiA, Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Urzędu Miasta Krakowa; relacje PAP, Rzeczpospolitej, Forsalu i Wirtualnej Polski. Stan na 8 listopada 2026 r. Informacje mogą się zmieniać.