„Batmanik” ze Szczecina za fałszywymi alarmami u Kaczyńskiego i Sakiewicza. Sąd uznał jego groźby za „fantazyjne”
Wiktor P., posługujący się w sieci pseudonimami „Batman” i „Batmanik”, trafił z powrotem do aresztu po serii fałszywych alarmów bombowych, które między 10 a 15 maja 2026 roku postawiły na nogi służby w domach polityków i dziennikarzy. Trzy tygodnie wcześniej szczeciński sąd wypuścił go na wolność, uznając jego groźby za „fantazyjne i oderwane od rzeczywistości”.
Pierwsze zatrzymanie 16-latka miało miejsce w maju 2023 roku w Szczecinie. W kilka miesięcy wysłał on co najmniej 21 wiadomości o podłożeniu bomb na skrzynki instytucji publicznych. Sprawą zajął się wówczas sąd dla nieletnich.
3 lutego 2025 roku Wiktor P. miał przesłać do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, korzystając z sieci TOR, fałszywe zgłoszenie o planowanym zamachu i podłożeniu ładunków w budynku mieszkalnym. Cztery dni później Prokuratura Rejonowa w Kołobrzegu postawiła mu zarzuty: miał wykorzystać dane innej osoby i pomówić ją o nabycie broni w celu zabicia dwojga ludzi oraz o zamiar wysadzenia kamienicy „wraz z mieszkańcami”. Nie przyznał się do winy. Zastosowano wobec niego tylko dozór policji i zakaz kontaktu ze świadkami.
Areszt i decyzja sądu

Postępowanie w sprawie kolejnych gróźb wszczęto 2 września 2025 roku i powierzono Centralnemu Biuru Zwalczania Cyberprzestępczości w Katowicach. Zatrzymano go 21 października 2025 roku, a Sąd Rejonowy w Siemianowicach Śląskich zastosował areszt, przedłużony do 19 kwietnia 2026 roku.
14 kwietnia 2026 roku Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód nie zgodził się na dalsze przedłużenie aresztu, wskazując na zgromadzony materiał dowodowy i młody wiek podejrzanego. Prokurator zaskarżył postanowienie, ale 7 maja 2026 roku Sąd Okręgowy w Szczecinie utrzymał je w mocy. Sąd uznał, że groźby „miały w dużej mierze charakter fantazyjny” i nakazał dozór oraz zakaz korzystania z wybranych usług internetowych.
Dwanaście interwencji w maju
Według MSWiA między 10 a 15 maja doszło do dwunastu interwencji służb. Zgłoszenia dotyczyły mieszkania redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza, posesji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, rodzinnego mieszkania Karola Nawrockiego w Gdańsku, gdzie służby wyważyły drzwi, oraz domu byłego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza.
— Zatrzymano trzy osoby, jedna trafiła do aresztu — przekazał minister Marcin Kierwiński. Tą osobą był Wiktor P. O jego działaniach od miesięcy pisał bloger Michał Baniowski, któremu mężczyzna również groził i pod którego adres wysłał policję w fałszywym zgłoszeniu.