Brak gaśnicy lub trójkąta w aucie. Kontrola drogowa kończy się mandatem do 500 zł

Za brak gaśnicy lub trójkąta ostrzegawczego w samochodzie policjant może wystawić mandat od 20 do 500 zł. To dwa elementy, które funkcjonariusze sprawdzają podczas rutynowych kontroli, a wielu kierowców trzyma je w bagażniku od dnia zakupu auta, nie weryfikując ich stanu.

Wiosna i początek sezonu urlopowego to czas, gdy na drogach pojawia się więcej patroli. Policjanci kontrolują nie tylko prędkość, ale też stan techniczny pojazdów i ich obowiązkowe wyposażenie. To, co przeszło bez echa podczas zeszłorocznych wakacji, w czasie kolejnej kontroli może skończyć się wypisaniem blankietu.

Co musi mieć każdy zarejestrowany samochód

Zgodnie z polskim prawem każdy zarejestrowany pojazd musi być wyposażony w zalegalizowaną gaśnicę umieszczoną w łatwo dostępnym miejscu oraz w trójkąt ostrzegawczy z homologacją. Oba elementy często leżą zapomniane pod stertą zakupów albo w zakamarkach przy kole zapasowym. Problemem bywa nie tyle ich brak, co przeterminowanie lub niesprawność gaśnicy, której daty ważności kierowcy zwykle nie sprawdzają.

Tablice rejestracyjne pod lupą

Mundurowi zwracają też uwagę na widoczność tablic rejestracyjnych. Za tablice utrzymane w nienależytej czystości, co po zimie i deszczowych trasach zdarza się nagminnie, grozi grzywna 100 zł. Za świadome zakrywanie tablic, na przykład po to, by uniknąć fotoradaru, kierowca może dostać mandat 500 zł.

Sprawdzenie zawartości bagażnika i przetarcie numerów rejestracyjnych przed wyjazdem zajmuje kilka minut i pozwala uniknąć kosztów podczas kontroli.