Czas na zapłatę do 28 lutego. Polacy zapominają, a kara to nawet milion złotych

Końcówka lutego to nie tylko okres rozliczeń z fiskusem i zamykania firmowych ksiąg, ale także moment, w którym tysiące polskich przedsiębiorców musi pamiętać o kluczowym obowiązku finansowym. Choć kwoty wydają się niewielkie, ich bagatelizowanie może pociągnąć za sobą poważne konsekwencje.

Baza Danych o Produktach i Opakowaniach oraz o Gospodarce Odpadami (BDO) to kluczowy element polskiego systemu gospodarowania odpadami. Jest to zintegrowany system informatyczny służący uszczelnieniu rynku gospodarki odpadami i eliminacji szarej strefy, która obciążała budżet państwa oraz negatywnie wpływała na środowisko.

obrazek

Dzięki rejestrowi BDO możliwe jest bieżące śledzenie przepływu odpadów, opakowań i produktów wprowadzanych na rynek – od olejów, smarów i opon po sprzęt elektryczny oraz elektroniczny. Dla przedsiębiorców wpis do BDO to nie tylko formalność, lecz warunek konieczny do legalnego prowadzenia działalności, generowania kart przekazania odpadów oraz sporządzania obowiązkowych sprawozdań rocznych weryfikowanych przez marszałków województw.

System wymaga ścisłej dyscypliny – każda wyprodukowana tona odpadów musi być odnotowana. BDO obejmuje nie tylko duże zakłady przemysłowe, ale także mniejsze firmy wprowadzające produkty w opakowaniach lub importujące towary. To właśnie ten obszar jest jednym z najczęściej kontrolowanych przez Inspekcję Ochrony Środowiska. Brak aktywności w BDO przy jednoczesnym generowaniu odpadów traktowany jest jako sygnał nieprawidłowości. Warto więc wcześniej sprawdzić, czy numer rejestrowy pozostaje aktywny, zanim kontrolerzy zapukają do drzwi.

Kto musi zapłacić i dlaczego istnieją dwie stawki?

Nie każdy przedsiębiorca zarejestrowany w BDO ma obowiązek corocznej opłaty. Płatnikami są wybrane podmioty, które po wpisie podlegają opłacie rejestrowej oraz rocznej daninie. Dotyczy to głównie firm wprowadzających na rynek produkty w opakowaniach, producentów, importerów oraz przedsiębiorstw zajmujących się sprzętem elektrycznym, elektronicznym, bateriami czy akumulatorami.

Termin płatności to zawsze 28 lutego. W 2026 roku nie przewiduje się przesunięć ani wyjątków – to sztywna data graniczna. Jeśli prowadzisz sklep internetowy i używasz kartonów lub folii do pakowania, najprawdopodobniej jesteś zobowiązany do opłaty.

Opłaty podzielono na dwie grupy w zależności od wielkości i charakteru działalności. Mikroprzedsiębiorcy – zatrudniający mniej niż 10 pracowników i osiągający roczny obrót netto poniżej 2 milionów euro – płacą preferencyjną stawkę 200 zł. Pozostałe firmy uiszczają 800 zł za rok 2026.

Płatność kieruje się na indywidualne rachunki bankowe urzędów marszałkowskich właściwych dla siedziby firmy. Opłaty rocznej nie wnosi się w roku wpisu do rejestru (obowiązuje wtedy tylko opłata rejestrowa), ale w kolejnych latach jest ona regularnie wymagana. Ta powtarzalność powoduje liczne zapomnienia – właściciele traktują wpis do BDO jako jednorazowy koszt, co prowadzi do pominięcia opłat i poważnych kłopotów.

Jakie konsekwencje grożą za brak wpłaty do 28 lutego?

Zignorowanie terminu niesie surowsze skutki niż odsetki w urzędach skarbowych. Najcięższą sankcją jest administracyjne wykreślenie firmy z rejestru BDO przez marszałka województwa.

Oznacza to utratę prawa do legalnego przekazywania odpadów, wystawiania dokumentów obrotu nimi oraz wprowadzania produktów w opakowaniach na rynek. Kontynuacja działalności bez ważnego wpisu grozi karami od Inspekcji Ochrony Środowiska – od 5 tysięcy do nawet miliona złotych. Różnica w porównaniu z opłatą 200 czy 800 zł jest ogromna, dlatego termin wpłaty powinien być priorytetem dla każdego przedsiębiorcy, menedżera logistyki czy właściciela małej firmy handlowej.

Przywrócenie wpisu po wykreśleniu wymaga nie tylko uregulowania zaległości z odsetkami, ale także długotrwałego procesu. W tym czasie firma funkcjonuje w „szarej strefie”, co komplikuje współpracę z kontrahentami wymagającymi aktualnych danych BDO na fakturach.

Opłata roczna BDO to nie zwykły podatek, lecz gwarancja spokoju w relacjach z administracją. System jest coraz bardziej przejrzysty i wysyła przypomnienia na e-maile przypisane do kont, ale ostateczna odpowiedzialność spoczywa na przedsiębiorcy.