Dom za 1,2 mln euro idzie do rozbiórki. Małżeństwo z Cambridgeshire przenosi się do Tajlandii

Jeremy i Elaine Zielinski kończą rozbiórkę domu, który wybudowali za 1,2 mln euro (około 5 mln 300 tys. zł) na 7-hektarowej działce w Great Abington w hrabstwie Cambridgeshire. Inspektor urbanistyczny podtrzymał decyzję nakazującą wyburzenie budynku, uznając, że powstał niezgodnie z warunkami pozwolenia na budowę. Prace mają zakończyć się do końca maja.

75-letni Jeremy i jego 80-letnia żona dostali zgodę na postawienie dwupiętrowego obiektu komercyjnego. W dokumentach figurowało centrum rozrodu koni, laboratorium oraz niewielkie mieszkanie dla pracowników. Wnętrze urządzili jednak jako dom z trzema sypialniami i panoramicznymi oknami wychodzącymi na okoliczne pola.

Inspektor: budynek od początku był mieszkaniem

Budowa ruszyła w 2017 r. Małżonkowie sprzedali wtedy poprzedni dom i na czas inwestycji zamieszkali w domu mobilnym. Przed Inspektoratem Urbanistycznym tłumaczyli, że pandemia pokrzyżowała im plany rozwinięcia działalności, więc obiekt gospodarczy zamienili w budynek mieszkalny.

Inspektor Chris Preston tej argumentacji nie przyjął. Stwierdził, że nieruchomość od początku miała charakter mieszkalny, a działalność gospodarcza była prowadzona na minimalną skalę. Wskazał też, że istnieje „bardzo niewiele dowodów” na to, by laboratorium funkcjonowało zgodnie z deklaracjami właścicieli.

— Przeprowadziliśmy się tam, gdy budowa była częściowo zakończona, z zamiarem prowadzenia firmy na parterze i mieszkania na piętrze — mówi Jeremy Zielinski.

Milion funtów straty i przeprowadzka do Tajlandii

Zielinscy wyliczają, że stracili milion funtów „z dnia na dzień”. Po sprzedaży stajni i działki liczą na maksymalnie 350 tys. funtów, co nie wystarczy na zakup nowego domu w Wielkiej Brytanii. Para zdecydowała się więc wyjechać do Tajlandii. Na życie w Australii, gdzie mieszka ich córka z rodziną, ich nie stać.

Dom za 1,2 mln euro idzie do rozbiórki. Małżeństwo z Cambridgeshire przenosi się do Tajlandii
— Każdy, kto zna sprawę, uważa, że to absurd. Sytuacja mieszkaniowa jest trudna, a nasz dom musi zostać zburzony bez możliwości odwołania — powiedział Jeremy Zielinski w rozmowie z „Daily Mail”.

Sąsiedzi podzieleni

W Great Abington opinie o sprawie się rozchodzą. Część mieszkańców twierdzi, że małżeństwo złamało zasady i rozbiórka była nieunikniona. Inni mówią o współczuciu wobec sytuacji, w jakiej znaleźli się Zielinscy.

— Z jednej strony złamali przepisy, ale słyszeć od sąsiadów „zburzcie to” jest bardzo trudne — komentuje jeden z mieszkańców.

Właściciele utrzymują, że nie doprowadziliby inwestycji do końca, gdyby mieli świadomość naruszenia prawa.

— Kocham ten dom. Nie widzę sensu w jego burzeniu. Jeśli nas wyrzucą, będziemy musieli liczyć na pomoc państwa — mówi Elaine Zielinski.