Emerytura wyższa o 2 tys. zł i 30 tys. wyrównania. Seniorzy miażdżą ZUS w sądach

Co miesiąc blisko 150 tysięcy polskich emerytów otrzymuje z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przelew w kwocie niższej, niż ta, która im się naprawdę należy. Narastający od ponad dekady problem doczekał się wreszcie przełomu na drodze sądowej, choć pełna sprawiedliwość wciąż jest odległa i pełna przeszkód. Seniorzy, którzy kiedyś zdecydowali się na wcześniejsze zakończenie kariery zawodowej, stali się ofiarami mechanizmu prawnego, który Trybunał Konstytucyjny uznał za wyjątkowo niesprawiedliwy.

Pułapka emerytalna z 2012 roku i przełomowy wyrok

Podstawą obecnych trudności, dotykających tysiące Polaków, jest ustawa z 6 czerwca 2012 roku. Wprowadziła ona kontrowersyjny mechanizm pomniejszania podstawy emerytury powszechnej o kwoty wypłacone w ramach tak zwanych wcześniejszych emerytur. W praktyce oznaczało to, że osoby, które po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn) przechodziły na docelowe świadczenie, otrzymywały co miesiąc znacznie niższe kwoty, niż pierwotnie zakładano.

Najbardziej ucierpiały kobiety urodzone w latach 1949–1959 oraz mężczyźni z roczników 1949–1952 i 1954. Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że obywatele ci nie mogli przewidzieć, iż skorzystanie z przysługującego im prawa do wcześniejszego zakończenia pracy okaże się finansową pułapką.

obrazek

Przełom nastąpił 4 czerwca 2024 roku, kiedy Trybunał wydał orzeczenie (sygnatura SK 140/20). Sędziowie uznali, że przepis art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej jest niezgodny z Konstytucją RP, ponieważ narusza zasadę zaufania obywateli do państwa oraz prawidłowości zabezpieczenia społecznego. Trybunał zaznaczył, że seniorzy zostali zaskoczeni zmianą reguł w trakcie obowiązywania prawa.

Pomimo tego przełomowego wyroku sytuacja pozostaje niejasna. Rząd nie opublikował go w Dzienniku Ustaw, powołując się na wątpliwości co do statusu samego Trybunału. W efekcie ZUS utrzymuje, że brak podstaw prawnych do masowego przeliczania świadczeń, zmuszając poszkodowanych seniorów do dochodzenia praw w sądach powszechnych.

Wyrównania sięgające dziesiątek tysięcy złotych

Choć zmiany systemowe postępują powoli, polskie sądy coraz częściej stają po stronie emerytów, ignorując brak publikacji wyroku. Z danych wynika, że zapadło już około 250 korzystnych wyroków dla seniorów, z czego niemal 70 jest prawomocnych.

Rzeczywistą skalę problemu ilustrują dane z dokumentów ZUS złożonych przed Trybunałem – przeciętna podwyżka emerytury mogłaby wynosić około 1200 zł miesięcznie. Jeszcze bardziej imponujące są jednorazowe wyrównania, które średnio mogą przekraczać 64 tysiące złotych na osobę.

Wysokość rekompensaty zależy od indywidualnego rozpatrzenia wniosku, uwzględniającego staż pracy i wysokość odprowadzonych składek. Przykładem skutecznego dochodzenia praw jest historia nauczycielki z rocznika 1956 roku. Gdy ZUS odrzucił jej prośbę o przeliczenie świadczenia, kobieta weszła na drogę sądową. Po wygranej jej emerytura wzrosła o blisko 1000 zł miesięcznie, a na konto trafiło jednorazowe wyrównanie przekraczające 11 tysięcy złotych.

Podobny sukces osiągnął nauczyciel urodzony w 1957 roku – jego miesięczne świadczenie zwiększyło się o ponad 2000 zł, a wyrównanie wyniosło niemal 30 tysięcy złotych. Oboje planują ponadto wystąpić z roszczeniem odszkodowawczym wobec Skarbu Państwa za lata zaniżonych świadczeń, co może przynieść kolejne wysokie kwoty.

Nowe przepisy bez wyrównań wstecz

W obliczu rosnącej liczby pozwów Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt ustawy (UD204), który ma systemowo rozwiązać problem zaniżonych emerytur. Według wiceministra Sebastiana Gajewskiego nowe przepisy wejdą w życie 1 czerwca 2026 roku.

„W przypadku osób, które przed wejściem w życie projektowanej ustawy złożyły wniosek o emeryturę powszechną, ustalenie wysokości będzie następowało z urzędu [bez konieczności składania dodatkowych podań]. Natomiast osoby, które nie złożyły wniosku do tej pory, będą mogły to zrobić do 31 grudnia 2026 r.” – poinformował Sebastian Gajewski.

Wiele osób zyska prawo do wyższej emerytury bez dodatkowych formalności. Problemem pozostaje jednak brak wypłaty wyrównań za poprzednie lata. Seniorzy pragnący pełnej rekompensaty będą musieli udać się do sądów, które pozostają jedyną drogą do odzyskania wszystkich pieniędzy.

Eksperci radzą poszkodowanym, by nie czekali do połowy 2026 roku, lecz już teraz składali wnioski do ZUS o ponowne wyliczenie świadczenia, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2024 roku. Decyzja odmowna jest spodziewana i stanowi podstawę do bezpłatnego odwołania do sądów okręgowych w ciągu miesiąca od jej otrzymania.

Mimo stresu i trudności procesowych dotychczasowe orzecznictwo pokazuje, że wytrwałość przynosi efekty.