Nagły przełom ws. aresztowania Ziobry. Jest decyzja
Sąd Okręgowy w Warszawie wskazał sędzię Joannę Grabowską, która rozpatrzy wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) wobec Zbigniewa Ziobry. Wybór nastąpił po komisyjnym losowaniu, zgodnie z przepisami, co potwierdziła rzeczniczka sądu, Anna Ptaszek. Decyzja ta przyszła po problemach kadrowych i wyłączeniu poprzedniego sędziego, co umożliwia kontynuację postępowania w sprawie byłego ministra sprawiedliwości przebywającego za granicą.
Nowa sędzia wybrana poprzez losowanie
Sędzia Joanna Grabowska z sekcji międzynarodowej Sądu Okręgowego w Warszawie została przydzielona do sprawy po losowaniu przeprowadzonym w piątek. Rzeczniczka sądu podkreśliła, że sekcja została rozszerzona o nowych sędziów, by zapewnić prawidłowy proces przydziału. Teraz to ona przeanalizuje dowody i oceni zasadność ENA w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Wyłączenie sędziego Łubowskiego z powodu wątpliwości co do bezstronności
Sędzia Dariusz Łubowski został wyłączony na wniosek Prokuratury Krajowej, co zatwierdziła sędzia Katarzyna Stasiów. Powodem były wątpliwości co do jego bezstronności, wynikające z wcześniejszego orzeczenia w sprawie Marcina Romanowskiego, gdzie pozytywnie ocenił działania władz węgierskich, krytykując polskie organy ścigania.
„Sędzia Łubowski nie rozważał podstaw prawnych swojego orzeczenia, lecz wystawił pozytywną ocenę władzom węgierskim i negatywną władzom polskim.”
Takie podejście podważyło zaufanie do niezależności sędziowskiej, co doprowadziło do losowania nowego składu.
Ciężkie zarzuty wobec Zbigniewa Ziobry
Prokuratura zarzuca Ziobrze kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz nadużycia władzy w związku z Funduszem Sprawiedliwości. Chodzi o 26 przestępstw, w tym nielegalne przekazanie 25 milionów złotych na system Pegasus, nieuprawnione dotacje i polecenia łamania prawa przez podwładnych. Sąd rejonowy potwierdził duże prawdopodobieństwo tych czynów, stosując tymczasowy areszt.
Azyl na Węgrzech i polityczny opór
Zbigniew Ziobro przebywa na Węgrzech, gdzie uzyskał ochronę międzynarodową – władze uznały ryzyko politycznych prześladowań w Polsce. Polityk zapowiada pozostanie za granicą do czasu przywrócenia „rzeczywistych gwarancji praworządności” i odpiera zarzuty, oskarżając obecną władzę o „postępującą dyktaturę”. Sprawa stanowi wyzwanie dla polskiej dyplomacji i europejskiej współpracy sądowej, wymagając pokonania oporu Węgier.