Nawrocki wręczy Trumpowi dwa prezenty podczas wizyty w USA 14 czerwca

Prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych przekaże Donaldowi Trumpowi dwa upominki — jeden osobisty, drugi państwowy. Zapowiedział to Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta, który wcześniej informował o planach wyjazdu. Program obejmuje także spotkania z Polonią oraz udział w wydarzeniach związanych z 80. urodzinami amerykańskiego przywódcy.

Wizyta zaczyna się 14 czerwca

Nawrocki przyleci do Stanów Zjednoczonych w niedzielę 14 czerwca. Wyjazd przypada na rok, w którym Amerykanie obchodzą 250. rocznicę podpisania Deklaracji Niepodległości. Z tej okazji w kraju organizowane są wydarzenia upamiętniające początki amerykańskiej państwowości i rozwój relacji międzynarodowych USA.

Jak podała Kancelaria Prezydenta, Nawrockiego zaprosił Donald Trump. Polski prezydent ma pojawić się w Waszyngtonie w dniu, na który przypadają urodziny gospodarza.

Dwa prezenty dla prezydenta USA

Przydacz zapowiedział, że Nawrocki przekaże Trumpowi dwa upominki, ale nie zdradził, co to będzie.

— Prezent jest wybrany, ale nie będę teraz zdradzał, w odpowiednim czasie państwo się dowiecie, będzie to ładny prezent, a nawet mogę powiedzieć, że to będą dwa prezenty. Jeden bardziej osobisty, drugi o charakterze państwowym. Wszystko w swoim czasie — mówił szef Biura Polityki Międzynarodowej.

Dodał, że charakter upominków ma odzwierciedlać relacje między Warszawą a Waszyngtonem.

— Odpowiadające i oczekiwaniom, i stanowi relacji polsko-amerykańskich (…), jak powinien wyglądać prezent dla tego specjalnie wybranego przez Amerykanów prezydenta — dodał Marcin Przydacz.

Gala UFC w ogrodzie Białego Domu

W programie wizyty znalazł się też udział w wydarzeniach towarzyszących obchodom 250-lecia Stanów Zjednoczonych. Jednym z nich ma być gala UFC Freedom 250 organizowana w Białym Domu. Na południowym trawniku powstaje arena z oktagonem i miejscami dla kilku tysięcy zaproszonych gości, a w planie jest kilka walk.

Organizatorzy spodziewają się znacznie większej widowni poza terenem rezydencji. Transmisję na ekranach ustawionych w pobliżu Białego Domu może śledzić nawet kilkadziesiąt tysięcy osób.