Policja siłą wtargnęła do domu szefa TV Republika. Tomasz Sakiewicz o zatrzymaniu asystentki

Tomasz Sakiewicz poinformował, że w jego mieszkaniu doszło do siłowego wtargnięcia policji, która zatrzymała jego asystentkę. Incydent pojawił się na tle napięć wokół TV Republika, której szef wcześniej alarmował o działaniach służb wobec stacji.

Oświadczenie Tomasza Sakiewicza

Szef TV Republika zamieścił wpis w mediach społecznościowych, w którym podkreślił, że „policja siłą wtargnęła do mojego domu i aresztowała asystentkę”. Wiadomość szybko rozprzestrzeniła się w mediach, wywołując reakcje polityków, dziennikarzy i komentatorów. Sakiewicz zaznaczył, że funkcjonariusze nie posiadali nakazu wejścia do mieszkania i odmówili wylegitymowania się.

Według jego relacji policjanci skuli jego asystentkę kajdankami pod pozorem utrudniania czynności. Gdy kobieta zażądała okazania dokumentów tożsamości, funkcjonariusze twierdzili, że nie mogą się przedstawić ze względu na umundurowanie. Sakiewicz podkreślił, że funkcjonariusze zachowywali się „jak klasyczni bandyci”.

obrazek

Szef stacji wskazał również, że jego mieszkanie jest jednym z lokali redakcyjnych, ponieważ prowadzi tam działalność gospodarczą. Zdaniem Sakiewicza interwencja naruszała zatem tajemnicę dziennikarską.

Stanowisko policji

Policja wydała oświadczenie w odpowiedzi na zarzuty. Służby stwierdziły, że zostały powiadomione iż w mieszkaniu przy ul. Wiktorskiej znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu. Informacja ta otrzymała „najwyższy priorytet”, a na miejsce niezwłocznie skierowany został patrol.

Policja została powiadomiona, że w mieszkaniu pod tym adresem znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu. Informacja dotycząca realnego zagrożenia czyjegoś życia stanowiła powód, dla którego policjanci podjęli decyzję o wejściu do lokalu.

Policja podkreśliła, że podczas interwencji znaleźli kobietę, która nie chciała się przedstawić i współpracować z funkcjonariuszami. Na czas wyjaśnienia sytuacji zastosowano wobec niej kajdanki ze względów bezpieczeństwa. Służby potwierdziły jednak, że wiadomość o zagrożeniu czyjegoś życia okazała się nieprawdziwa i miała na celu wprowadzenie w błąd odbiorcy i służb ratunkowych.

Stanowczo zaprzeczono również informacjom o przeszukaniu mieszkania. Policja stwierdziła, że nikt nie został zatrzymany, a interwencja zakończyła się po przeprowadzeniu niezbędnych ustaleń.

Tło konfliktu

Incydent wpisuje się w szereg napięć między TV Republika a organami ścigania. W środę 13 maja stacja informowała o działaniach służb wobec siedziby nadawcy. Jednak funkcjonariusze zaprzeczyli tym informacjom, stwierdzając, że interwencja nie dotyczyła żadnej stacji medialnej.

Wśród spekulacji pojawiają się powiązania z postępowaniem wobec Zbigniewa Ziobry, który jest poszukiwany listem gończym. Były minister przebywał za granicą i miał współpracować z TV Republika. Tomasz Sakiewicz został wezwany do prokuratury na przesłuchanie, podczas którego ma odpowiadać na pytania dotyczące relacji stacji ze Ziobrą.

Służby stanowczo dementiują jednak informacje o tym, że interwencje wymierzone są w media lub dziennikarzy. Na chwilę obecną pozostaje niejasne, czy incydent w mieszkaniu Sakiewicza jest bezpośrednio powiązany z toczącymi się postępowaniami.