Pożar całego osiedla! Potężne zadymienie w regionie. Jest oficjalny komunikat
W piątkowy poranek, 30 stycznia 2026 roku, w gminie Sulejów (województwo łódzkie) doszło do gwałtownego pożaru, który błyskawicznie objął znaczną część osiedla opuszczonych domów. Ogień rozprzestrzenił się bardzo szybko, otaczając ciasno budynki i unosząc w powietrze gęste, czarne kłęby dymu widoczne z daleka.
Mieszkańcy okolicznych ulic obudzili się, zauważając przerażające kłęby czerni unoszące się nad osiedlem. Natychmiast zaalarmowano służby ratunkowe, które szybko i zdecydowanie ruszyły na miejsce zdarzenia.

Okoliczności zdarzenia – płomienie przy dawnej restauracji Viktoria
Około godziny 9:00 rano zgłoszenie o palącym się obiekcie wpłynęło do straży pożarnej. Ogień objął kilka budynków w rejonie tzw. JOR Polany, niedaleko dawnej restauracji Viktoria.
Według świadków, płomienie rozgorzały nadzwyczaj gwałtownie – w ciągu kilku minut ogień strawił jedną z konstrukcji doprowadzając do jej zawalenia się. Straszliwy obraz płomieni przemieszczających się po dachach i szczelinach pustostanów, a także unoszące się nad okolicą gęste kłęby dymu, wywołały niepokój i panikę wśród mieszkańców.
Na miejscu zabrzmiały strażackie syreny, a pojazdy ratunkowe pędziły do płonącego osiedla, oświetlając scenę błyskami świateł awaryjnych. Kilka minut wystarczyło, by ogień rozgorzał z ogromną siłą i zniszczył pierwszy budynek w osiedlu. Inny budynek doznał częściowych uszkodzeń, zanim strażakom udało się opanować sytuację.
Na szczęście, nie zgłoszono na ten moment żadnych osób poszkodowanych. Mimo to świadkowie dzielili się emocjami pełnymi ulgi, ale i wstrząsu, widząc gwałtowne rozprzestrzenianie się ognia.
Heroiczna walka z żywiołem
Na miejscu pojawiły się liczne zespoły straży pożarnej: zarówno z Państwowej Straży Pożarnej w Piotrkowie Trybunalskim, jak i Ochotnicze Straże Pożarne z sąsiednich miejscowości.
Ratownicy działali przez wiele godzin w ekstremalnie trudnych warunkach – silne zadymienie, wysoka temperatura oraz rozległy teren pełen drewnianych resztek po zniszczonych budynkach znacząco utrudniały akcję i stwarzały poważne ryzyko dla życia strażaków.
Mimo tych przeciwności, strażacy nie ustępowali. Priorytetem było w pierwszej kolejności zlokalizowanie i opanowanie ognia, a następnie zabezpieczenie okolicy, by pożar nie rozprzestrzenił się na kolejne budynki.
W pełnym wyposażeniu, z aparatami oddechowymi chroniącymi przed toksycznymi gazami i dymem, ratownicy gasili wszystkie tlące się zarzewia ognia i monitorowali sytuację, aby zapobiec nawrotom płomieni.
Pomimo dramatycznej sytuacji, udało się skutecznie opanować główne źródło pożaru. Działania gaśnicze trwały jeszcze przez wiele godzin, aż do momentu całkowitego zduszenia płomieni i wykluczenia ryzyka ponownego zapłonu.
Obecnie trwa dogaszanie pogorzeliska oraz szczegółowy przegląd terenu, po to, by mieć pewność, że żadne miejsce nie stanowi już zagrożenia dla mieszkańców.
Strażacy otrzymali wyrazy wdzięczności i podziwu ze strony lokalnej społeczności, która z gromkimi oklaskami żegnała bohaterów akcji.
Co było przyczyną pożaru? – trwają intensywne śledztwa
Przyczyna pożaru nie została jeszcze ostatecznie ustalona. Na miejscu trwają czynności wyjaśniające, które mają odkryć, jak doszło do gwałtownego zaprószenia ognia.
Pożar pojawił się w rejonie tzw. JOR Polany, gdzie znajdują się opuszczone domki letniskowe w pobliżu dawnej restauracji Viktoria. Jeden z budynków spłonął doszczętnie, zawalając się, drugi został częściowo uszkodzony.
Straż pożarna wraz z lokalnymi służbami prowadzi obecnie szczegółową analizę szczątków, przesłuchania świadków oraz badanie potencjalnych źródeł zapłonu. Wyniki tych działań mogą być znane dopiero po kilku dniach, gdy zgromadzone dowody zostaną w pełni zbadane przez ekspertów.
Bezpieczeństwo mieszkańców i okolicznych terenów jest teraz najważniejsze. Władze apelują o unikanie zbliżania się do pogorzeliska, gdzie trwają nadal prace ratownicze i badania śledcze.