Sejm uchwalił ustawę o statusie osoby najbliższej. Za głosowało 230 posłów

Sejm uchwalił ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Za przyjęciem opowiedziało się 230 posłów, przeciw było 198, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Projekt ma uregulować sytuację osób żyjących w związkach nieformalnych, ale jego dalszy los rozstrzygnie się w Pałacu Prezydenckim, bo Karol Nawrocki zapowiedział, że dokumentu nie podpisze.

Co przewiduje ustawa

Zgodnie z przyjętymi przepisami dwie osoby pełnoletnie, także tej samej płci, będą mogły zawrzeć umowę u notariusza, a następnie zarejestrować ją w Urzędzie Stanu Cywilnego. Ustawa daje możliwość wyboru ustroju majątkowego, ustanowienia obowiązku alimentacyjnego, prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania oraz dostępu do informacji medycznych partnera.

Przed głosowaniem Sejm odrzucił wnioski o odrzucenie projektu w całości, zgłoszone przez PiS, Konfederację, Konfederację Korony Polskiej oraz koło Demokracji Bezpośredniej. Posłowie nie poparli poprawek Marty Stożek z Razem, przyjęli za to trzy doprecyzowujące poprawki Lewicy.

Projekt poparły KO, Lewica, Polska 2050 i większość PSL. W koalicji pojawił się jednak sprzeciw — przeciw zagłosowali posłowie PSL: Marek Biernacki, Andrzej Grzyb, Urszula Nowogórska i Jacek Tomczak.

Stanowisko prezydenta

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker przedstawił stanowisko Karola Nawrockiego podczas konferencji prasowej 27 maja.

— Mamy kontekst próby siłowego wprowadzenia transkrypcji związków partnerskich, które poza granicami kraju nazywane są małżeństwami jednopłciowymi. Pierwszym krokiem jest wprowadzenie związków partnerskich, drugim jest transkrypcja, a następnie prowadzi to do przysposobienia i adopcji dzieci. Nie będzie zgody pana prezydenta na wprowadzanie quasi-małżeństwa do polskiego prawa — mówił Paweł Szefernaker, cytowany przez Onet.

— W konstytucji jest wprost zapisane, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Nie podpiszę żadnego prawa, które będzie stanowić alternatywę dla małżeństwa — przekazał dziennikarzom Karol Nawrocki.

Komentarz Czarzastego

Prace nad projektem trwały od marca do maja w komisji nadzwyczajnej, której przewodniczyła Urszula Pasławska z PSL. Poseł PiS Michał Wójcik nazwał projekt „jednym z najgroźniejszych projektów w tej kadencji parlamentu”.

Po ogłoszeniu wyniku marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty stwierdził, że Sejm uchwalił przepisy wprowadzające ustawę. Na sali rozległy się brawa, a marszałek dodał: „Piekło zamarzło”.