Śmierć Łukasza Litewki. Znajomy 57-letniego kierowcy przerywa milczenie. „Mówiłem mu”

Łukasz Litewka, 36-letni poseł Lewicy z Sosnowca, zginął 23 kwietnia po południu, gdy podczas jazdy na rowerze został potrącony przez samochód marki Mitsubishi Colt na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Kierowca pojazdu, 57-letni mężczyzna, został zatrzymany i usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Dziennikarze programu Uwaga! w stacji TVN przeprowadzili wywiad z kierowcą samochodu oraz jego bliskimi. Tomasz Lusawa, dziennikarz, który spędził z 57-latkiem dwie godziny, przekonuje, że nie było to działanie celowe. Żona mężczyzny podkreśla, że był on bardzo zmęczony w dniu zdarzenia, jednak nigdy nie dopuściłby się zamierzonego czynu, jakim jest odebranie człowiekowi życia.

obrazek

Kontrowersje wokół kierowcy – świadectwa znajomych

W materiale TVN pojawiają się wypowiedzi znajomych kierowcy, rzucające inne światło na całą sprawę. Jeden z nich przyznał:

„Wielokrotnie mówiłem mu: 'Idź do lekarza, zrób sobie badania, bo coś z tobą jest nie tak’. On jednak zawsze dziwnie patrzył i dziwnie się uśmiechał. Kiedyś prowadził samochód, ale zabrano mu prawo jazdy, ponieważ ludzie bali się z nim jeździć”.

Dodał także, że 57-latek podczas jazdy był nieodpowiedzialny, rozkojarzony i nie zwracał uwagi na ruch drogowy. Jego styl jazdy opisywano jako niebezpieczny, a bliscy i znajomi wielokrotnie ostrzegali go, by bardziej uważał za kierownicą.

Co z aresztem 57-letniego kierowcy?

Mężczyzna, który kierował samochodem marki Mitsubishi, usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Według prokuratury nieumyślnie naruszył on zasady ruchu drogowego i w ten sam sposób doprowadził do śmierci parlamentarzysty.

25 kwietnia Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej, działając na wniosek prokuratury, zdecydował o aresztowaniu mężczyzny, jednocześnie przewidując możliwość zwolnienia go po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 40 tysięcy złotych. Po wpłynięciu tej kwoty 28 kwietnia kierowca opuścił areszt.

Obecnie 57-latek znajduje się pod dozorem policji i został objęty zakazem opuszczania kraju. 12 maja Sąd Okręgowy w Sosnowcu rozpatrzy zażalenie prokuratury, która domaga się ponownego aresztowania kierowcy.

Emocje wokół sprawy nadal rosną

Śmierć Łukasza Litewki wywołuje dalsze dyskusje i emocje w Polsce. Zarówno ustalenia prokuratury, relacje świadka, jak i wypowiedzi bliskich kierowcy pokazują złożoność sytuacji i przypominają o znaczeniu bezpieczeństwa na drogach.

Dziennikarze w dalszym ciągu monitorują sprawę i na bieżąco informują o nowych faktach, które mogą wpłynąć na jej dalszy przebieg.