Strzały na Rynku Głównym w Krakowie. Policja ruszyła po 23 sekundach. Co wiemy o ataku
Sobotnie popołudnie, 7 listopada, na krakowskim Rynku Głównym było spokojne jak zwykle. Około godziny 15 na płytę rynku wjechał samochód, a siedzący w nim zamaskowany mężczyzna zaczął strzelać do ludzi. Według policji i Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego nie żyje sześć osób, a kilkanaście zostało rannych.
Jak przebiegał atak
Napastnik według relacji świadków i służb strzelał z wnętrza auta. Przechodnie chowali się w bramach, kawiarniach i restauracjach. Strzały padły też w stronę tramwaju linii nr 1 przy placu Wszystkich Świętych. Szyba w kabinie motorniczego została rozbita, ale nikt w tramwaju nie ucierpiał.
Mężczyzna odjechał w stronę Wawelu i ulicy Stradomskiej. Na skrzyżowaniu Stradomskiej z Dietla, około kilometra od Rynku, doszło do wymiany ognia z policją. Policjanci postrzelili napastnika i go obezwładnili. Trafił do szpitala.
Ofiary i ranni
Policja podała, że wśród sześciu zabitych są cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Według Komendy Głównej Policji zginął m.in. obywatel Wielkiej Brytanii. Ranni trafili do krakowskich szpitali, w tym do Szpitala Uniwersyteckiego.
Ranni zostali też policjanci. Szef MSWiA Marcin Kierwiński przekazał, że dwóch funkcjonariuszy przeszło operacje, a stan jednego z nich jest bardzo ciężki. Policja zdementowała pogłoski o śmierci któregokolwiek z nich.
Policja: 23 sekundy
Według komunikatu policji pierwszy patrol rozpoczął interwencję 23 sekundy po zgłoszeniu. Komendant główny policji Marek Boroń przekazał, że dyspozytor skierował na miejsce 30 patroli. Rynek i okoliczne ulice zostały zamknięte, a saperzy sprawdzili samochód sprawcy. Nie znaleźli materiałów wybuchowych.
Żałoba i apel do mieszkańców
Prezydent Krakowa Łukasz Gibała zwołał sztab kryzysowy i ogłosił w mieście żałobę. Prezydent RP podpisał rozporządzenie o żałobie narodowej. W niedzielę o 16 w Bazylice Mariackiej zaplanowano mszę za ofiary.
Prokuratura i miasto proszą, by nagrań z Rynku nie publikować w internecie, tylko przekazywać je policji lub prokuraturze. Służby apelują też, by korzystać wyłącznie z oficjalnych komunikatów, bo w sieci krąży wiele fałszywych informacji, m.in. o rzekomym drugim napastniku, które policja zdementowała.
Zdjęcie: Rynek Główny w Krakowie, fot. Minderbinder / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0.
Źródła: komunikaty Komendy Głównej Policji i małopolskiej policji, MSWiA, Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Urzędu Miasta Krakowa; relacje PAP, Rzeczpospolitej, Forsalu i Wirtualnej Polski. Stan na 8 listopada 2026 r. Informacje mogą się zmieniać.