Syn Jacka Kurskiego oskarżony o makabryczne przestępstwo. Jest decyzja sądu!
Wśród medialnego szumu i ogromnych emocji społecznych zapadła istotna decyzja sądu w sprawie, która budziła kontrowersje przez wiele miesięcy. Po długim okresie śledztwa i oczekiwania akt oskarżenia wobec Antoniego Zdzisława K., syna byłego prezesa Telewizji Polskiej Jacka Kurskiego, trafił do Sądu Rejonowego w Kwidzynie w grudniu 2025 roku, formalnie zamykając etap przygotowawczy postępowania.
Akt oskarżenia i szczegóły zarzutów
Zgodnie z ustaleniami prokuratury, oskarżenia dotyczą poważnych zarzutów trzykrotnego zgwałcenia małoletniej, które miało miejsce wiosną i latem 2009 roku, gdy pokrzywdzona Magdalena N. miała dziewięć lat. Akt oskarżenia wskazuje, że Antoni Zdzisław K. miał wykorzystać swoją pozycję oraz zaufanie, by pod pretekstem masażu, gier i zabaw doprowadzić dziewczynkę do obcowania płciowego, uniemożliwiając jej wyjście z pomieszczenia przez zamknięcie na klucz oraz wykorzystując jej zależność emocjonalną i społeczną. Nadużycia miały miejsce zarówno w Gdańsku, jak i w leśniczówce w Danielinie, gdzie rodziny wspólnie spędzały wakacje.
Mimo stawianych zarzutów, Antoni Zdzisław K. nie przyznał się do winy, składając wyjaśnienia uznane przez śledczych za niespójne z ustaleniami. W toku postępowania przeprowadzono badania psychologiczne, psychiatryczne i seksuologiczne, zgodne z obowiązującymi standardami. Oskarżonemu grozi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo zyskało szeroki rozgłos medialny i polityczny, co nadało sprawie dodatkowy wymiar.
Śledztwo, wcześniejsze umorzenia i decyzje prokuratury
Historia prokuratorskiego śledztwa sięga 2015 roku, kiedy matka pokrzywdzonej zgłosiła podejrzenie popełnienia przestępstwa. Postępowanie wszczęto w Prokuraturze Rejonowej w Kwidzynie, przesłuchując dziecko w obecności psychologa. Zeznania wskazywały na wielokrotne incydenty, gdy pokrzywdzona miała mniej niż dziewięć lat, a oskarżony był od niej starszy o osiem lat.
Wówczas Antoni Zdzisław K. stwierdził:
To jest przede wszystkim atak na polską prawicę i polską rodzinę. Ja nic złego nie zrobiłem, a atak jest wymierzony w mojego ojca, który jest odważnym politykiem prawicy. (…) Dołożę wszelkich starań, aby prawda wyszła na jaw.
Mimo relacji świadków, śledztwo dwukrotnie umorzono w latach 2017 i 2019. Krytycy decyzji wskazywali na brak rzetelności, m.in. nieuwzględnienie kluczowych świadków i pospieszność działań.
Po zmianie władzy w prokuraturze audyt wykazał przedwczesność umorzeń. Nowi śledczy, w tym Prokuratura Okręgowa w Toruniu, uznali sprawę za wymagającą ponownego zbadania. Na podstawie materiału dowodowego i zeznań postawiono zarzuty we wrześniu 2025 roku, kierując akt oskarżenia do sądu 16 grudnia 2025 roku.
Proces w Kwidzynie i decyzje sądu
Po przekazaniu sprawy do Sądu Rejonowego w Kwidzynie sąd wnioskował o przeniesienie postępowania do innego miasta ze względu na bliskość świadków z Gdańska i okolicy, co miało usprawnić proces.
Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpatrzył wniosek i ostatecznie nie przychylił się do zmiany lokalizacji. Oznacza to, że proces będzie toczył się w Kwidzynie, gdzie formalnie rozpoczęto postępowanie.
To przełomowy moment, bo oskarżony nie uniknie sądu w miejscu wszczęcia sprawy. Nie ustalono jeszcze daty pierwszej rozprawy, a kolejne tygodnie będą kluczowe dla rozwoju postępowania.
Decyzje o przekazywaniu spraw są rutynowe, ale tu nabierają znaczenia ze względu na medialny i polityczny charakter afery. Utrzymanie procesu w Kwidzynie może zwiększyć uwagę lokalnych mediów i społeczności.