Tysiące Węgrów protestowało w Budapeszcie przeciwko planom usunięcia prezydenta Sulyoka
Protest przed Pałacem Sandora
W czwartek w Budapeszcie odbył się protest zorganizowany przez Fidesz, partię byłego premiera Węgier Viktora Orbana, wraz z sojuszniczą Chrześcijańsko-Demokratyczną Partią Ludową (KDNP). Demonstracja miała na celu sprzeciw wobec planów rządzącej partii Tisza, dotyczących usunięcia ze stanowiska prezydenta Tamasa Sulyoka. Przed Pałacem Sandora, siedzibą prezydenta, zebrały się kilka tysięcy osób.
Stanowisko byłego prezydenta i polityków Fideszu
Na zgromadzeniu przemawiał były prezydent Janos Ader, wybrany również przez parlament kontrolowany przez Fidesz. Ader oskarżył rząd Petera Magyara o niekonstytucyjne działania mające na celu odwołanie Sulyoka z urzędu. W mediach społecznościowych polityk Fideszu Balazs Orban napisał, że „duże tłumy zebrały się dziś w Budapeszcie, aby bronić porządku konstytucyjnego Węgier” i podkreślił, że „liberałowie wspierani przez Brukselę systematycznie rozmontowują konstytucyjne mechanizmy kontroli i równowagi”.
— Węgrzy odmawiają, by to samo stało się z ich krajem. Musi zwyciężyć praworządność zamiast rządów Pétera Magyar — powiedział Balazs Orban.
Planowana nowelizacja konstytucji
Péter Magyar, który objął urząd premiera na początku maja, zapowiedział pod koniec czerwca wszczęcie procesu usunięcia prezydenta Sulyoka poprzez nowelizację konstytucji. Według jego zapowiedzi, do 20 sierpnia Węgry będą miały nowego prezydenta. Poprawka ma zostać poddana pod głosowanie w parlamencie w najbliższym tygodniu. Premier zapowiedział również rozpoczęcie reformy konstytucyjnej jesienią.

Reakcje opozycji i ryzyko kryzysu konstytucyjnego
Węgierski poseł Andras Laszlo, również związany z Fideszem, wskazał, że po kwietniowych wyborach parlamentarnych Péter Magyar ma konstytucyjną większość, dysponując 141 z 199 mandatów. Zaznaczył, że premier próbował zastraszyć prezydenta, by ten podał się do dymisji. Gdy to się nie udało, partia Tisza zaproponowała zmianę konstytucji umożliwiającą usunięcie prezydenta bez uzasadnienia.
— Jeśli premier Magyar i jego partia wprowadzą te groźby w życie, Węgry wkrótce pogrążą się w kryzysie konstytucyjnym. Węgrzy się budzą. Głosowali na zmianę, nie na tyranię! — powiedział Andras Laszlo.
Kadencja prezydenta Tamasa Sulyoka, wybranego przez parlament kontrolowany przez Fidesz i KDNP, trwa do marca 2029 roku. Zgodnie z konstytucją Węgier może on zostać odwołany jedynie w przypadku naruszenia ustawy zasadniczej lub popełnienia przestępstwa.