Warszawa. Manifestacja zwolenników Telewizji Republika po działaniach służb

W Warszawie odbywa się manifestacja osób popierających Telewizję Republika. Protest zorganizowano po medialnych doniesieniach o interwencjach policji wobec pracowników stacji. Jak relacjonują reporterzy i uczestnicy zgromadzenia, manifestanci z polskimi flagami wyraźnie sprzeciwiają się ograniczaniu wolności słowa.

Przebieg manifestacji przed siedzibą Telewizji Republika

Setki sympatyków telewizji oraz przedstawicieli środowisk patriotycznych zgromadziły się przed budynkiem stacji. Podczas wydarzenia protestujący wielokrotnie skandowali hasła, takie jak „Republika musi nadawać” czy „Precz z komuną”. Całość miała pokojowy charakter, a uczestnicy wyrażali stanowczy sprzeciw wobec ingerencji w niezależność mediów.

Służby policyjne zapewniały ciągłą ochronę terenu, dbając jednocześnie o bezpieczeństwo zgromadzonych i utrzymanie płynności ruchu w centrum miasta. W tłumie widoczne były liczne biało-czerwone flagi oraz transparenty wspierające redakcję Telewizji Republika. Reporterzy stacji na żywo relacjonowali przebieg manifestacji.

obrazek

Co było impulsem do spontanicznego protestu?

Powodem organizacji protestu stały się działania operacyjne służb skierowane wobec najbliższego otoczenia stacji. W piątek policja wkroczyła do domu prezesa Telewizji Republika, Tomasza Sakiewicza, gdzie znajduje się również część redakcji. Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że podczas interwencji funkcjonariusze skuli kajdankami asystentkę redaktora naczelnego.

Przedstawiciele stacji określili te działania jako bezprawną próbę uciszenia niezależnych mediów. Informacja o wejściu policji wywołała natychmiastową reakcję widzów, którzy postanowili pokazać swój sprzeciw na ulicach. Protestujący uznali działania organów ścigania za celową próbę zastraszenia pracowników stacji.

Fałszywe zgłoszenia i reakcje polityków

Reporterzy Telewizji Republika informowali, że piątkowa interwencja ma związek z szerszym zjawiskiem, które trwa od kilku dni. Funkcjonariusze coraz częściej podejmują czynności wobec pracowników w związku z fałszywymi zgłoszeniami.

Według doniesień mediów zgłoszenia dotyczą rzekomego znalezienia zwłok lub podłożenia ładunków wybuchowych. Służby są zobowiązane do sprawdzenia tych sygnałów, co powoduje kolejne interwencje.

„Wiem, że trwają czynności w Komendzie Głównej Policji, trzech parlamentarzystów tam żąda wyjaśnień” – oświadczył ze sceny historyk Sławomir Cenckiewicz, dziękując urzędnikom za podjęte działania.

Apel o jedność oraz zapowiedź kolejnych protestów

Podczas manifestacji Sławomir Cenckiewicz skierował do zgromadzonych apel o wsparcie dla Telewizji Republika.

„Telewizja Republika to wolność. (…) To jest nasze okno do wolności” – podkreślał ze sceny.

Historyk nawoływał do solidarności ponad podziałami politycznymi i podkreślił, jak ważna jest jedność, aby wspólnie przeciwstawić się rzekomemu reżimowi Donalda Tuska. Według jego oceny sytuacja stanowi niepokojący sygnał możliwych represji. Protestujący zostali wezwani do udziału w kolejnej manifestacji zaplanowanej na środę, 20 maja, o godzinie 9 rano przed Prokuraturą Krajową przy ulicy Postępu 3.

„Wszyscy musimy pojawić się w środę, 20 maja, o godzinie 9 na Postępu 3 przed Prokuraturą Krajową (…) musi nas być tam bardzo dużo” – zakończył swoją przemowę Cenckiewicz.