Właściciel posesji zapłacił 26 tys. zł kary za monitoring obejmujący drogę i sąsiednie działki
Monitoring prywatny nie może ingerować w przestrzeń publiczną i sąsiednią
Właściciel domu, który zamontował kamery wokół swojej posesji, został ukarany przez Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) karą w wysokości 26 711 zł za niezgodne z prawem przetwarzanie danych osobowych. Kamery nie obejmowały jedynie jego posesji, lecz także drogę publiczną oraz sąsiednie nieruchomości, rejestrując przez całą dobę obraz i dźwięk osób znajdujących się poza terenem prywatnym.
Decyzja UODO i ignorowanie nakazu zmiany ustawień monitoringu
Sprawa rozpoczęła się po skargach sąsiadów, którzy zauważyli, że monitoring narusza ich prywatność. Prezes UODO wydał decyzję nakazującą właścicielowi zaprzestanie przetwarzania danych osób spoza jego posesji oraz dostosowanie ustawienia kamer w ciągu siedmiu dni. Decyzja ta nie została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i stała się prawomocna.
Mimo tego właściciel nie dostosował się do nakazu, a późniejsze upomnienie ze strony urzędu nie przyniosło efektu. W efekcie urząd wszczął postępowanie w sprawie nałożenia kary finansowej.
Kara i możliwe konsekwencje finansowe
Prezes UODO podkreślił, że dalsze działanie monitoringu oznaczało ciągłe przetwarzanie danych osobowych bez odpowiedniej podstawy prawnej, a sąsiedzi byli stale rejestrowani podczas korzystania z drogi oraz własnych posesji. Okolicznością obciążającą była długość okresu, podczas którego właściciel nie stosował się do decyzji – niemal pół roku.

Maksymalna kara finansowa za nieprzestrzeganie decyzji organu nadzorczego może wynieść nawet 20 milionów euro, jednak w tym przypadku nałożono karę 26 711 zł. W przypadku braku dobrowolnej zapłaty, sprawa może zostać przekazana do egzekucji administracyjnej, co oznacza możliwość zajęcia wynagrodzenia, środków na rachunkach bankowych lub innych składników majątku ukaranego.
Znaczenie przestrzegania prawa w przypadku prywatnego monitoringu
Przypadek ten pokazuje, że właściciele prywatnych systemów monitoringu muszą korzystać z nich w granicach prawa. Skierowanie kamer poza własny teren i nieprzestrzeganie decyzji UODO dotyczących ochrony danych osobowych może prowadzić do znacznych sankcji finansowych.
— Montaż kamer wokół domu nie oznacza prawa do nagrywania publicznych przestrzeni i sąsiednich działek — mówi rzecznik Urzędu Ochrony Danych Osobowych. — Za ignorowanie decyzji naszego urzędu grożą poważne konsekwencje, włącznie z wysokimi karami — dodaje.
Źródło: Radio ZET, Urząd Ochrony Danych Osobowych