Zwyrodnialec okaleczył królika w Krakowie. Policja prosi o pomoc w ustaleniu sprawcy

W sercu Krakowa, w Ogrodzie Kasztanowym przy ulicy Rakowieckiej niedaleko Dworca Głównego, przypadkowa przechodząca kobieta natrafiła na ciężko rannego królika – ofiarę niewyobrażalnego okrucieństwa. Zwierzę, znalezione pod krzewami na placu zabaw, nosiło ślady brutalnego, celowego okaleczenia, wskazujące na działanie człowieka.

Zwłoki królika wskazują na sadyzm

Na królika nazwanego Marcyśiem spadło prawdziwe piekło na ziemi. Jak informuje Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (KTOZ), rany i obrażenia na ciele zwierzęcia były porażające i jednoznaczne – to nie był wypadek ani atak drapieżnika.

Weterynarze potwierdzili, że uszy zostały obcięte ostrym narzędziem na niemal identycznej wysokości, z prostą linią cięcia. Na grzbiecie widniała głęboka rana cięta odsłaniająca tkanki i mięśnie (ok. 3-4 cm), prawa tylna łapa była złamana, lewa kończyna miała zwichnięty staw skokowy. Dodatkowo stwierdzono rany na wargach, zaropiałe oczy, odparzenia w okolicy urogenitalnej, skrajne wychudzenie (kacheksja) z widocznymi kośćmi i zanikiem mięśni. Wiek królika szacuje się na 4-5 miesięcy.

obrazek

Inspektorzy KTOZ apelują o pomoc

Stan Marcysia jest krytyczny, choć stabilny – trwa walka o jego życie i uratowanie łapek, z planowaną konsultacją chirurgiczną i ewentualną hirudoterapią. Sprawa trafiła do policji w Krakowie.

„Jeżeli ktokolwiek widział podejrzaną osobę w okolicy Ogrodu Kasztanowego w środowy wieczór lub rozpoznaje króliczka, pilnie prosimy o kontakt z KTOZ” – apelują służby i organizacje zajmujące się ochroną zwierząt.

Każda, nawet drobna informacja, może pomóc w schwytaniu sprawcy.

Nowy dom dla Marcysia

Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami szuka odpowiedzialnego, doświadczonego domu dla niepełnosprawnego zajęczaka. Marcyś potrzebuje specjalistycznej opieki i troski.

Znęcanie się nad zwierzętami – przestępstwo, które wymaga reakcji

Takie akty przemocy budzą powszechny niepokój i oburzenie. Złośliwe okaleczanie bezbronnych zwierząt nie może pozostać bezkarne. Lokalna społeczność i służby liczą na pomoc w ujęciu sprawcy, by pokazać, że Kraków nie toleruje okrucieństwa.

Jak można pomóc?

Jeśli masz informacje o zdarzeniu, skontaktuj się z policją lub KTOZ – to może uratować życie Marcysia i innych zwierząt. Sprawa z Ogrodu Kasztanowego to przestroga: bądź czujny i reaguj na znęcanie się nad zwierzętami.