14-latka zginęła pod ciągnikiem podczas prac polowych w Kikowie
Tragedia na polu w Kikowie
W środę, 1 lipca 2026 roku, w miejscowości Kików w województwie świętokrzyskim doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęła 14-letnia dziewczynka. Podczas prac rolnych przewrócił się ciągnik, który przygniótł nastolatkę. Na miejscu zdarzenia obecny był jej 16-letni brat oraz 52-letni ojciec.
Interwencja służb ratunkowych i ustalenia prokuratury
Po zdarzeniu natychmiast powiadomiono służby ratunkowe, a na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pomimo podjętych działań medycznych, nie udało się uratować życia 14-latki.
— Prowadzimy postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci — potwierdza Prokuratura Okręgowa w Kielcach. W toku śledztwa analizowane są dokładne okoliczności wypadku, w tym czynności wykonywane przez dzieci na polu.

Policja z Komendy Powiatowej w Busku-Zdroju informuje, że ojciec dzieci był trzeźwy w chwili zdarzenia, a wstępne przesłuchania świadków już się odbyły. Zaplanowano także sekcję zwłok, która ma zostać przeprowadzona w czwartek po południu i ustalić precyzyjną przyczynę zgonu.
Wsparcie dla rodziny
Rodzina dziewczynki objęta została pomocą psychologiczną po traumatycznym zdarzeniu. Prokuratura nie wyklucza zmiany kwalifikacji prawnej w trakcie prowadzonego postępowania. Przyczyna przewrócenia się ciągnika pozostaje na razie nieznana i jest przedmiotem dalszych ustaleń.
— Śledztwo trwa, sprawdzamy wszystkie okoliczności wypadku, a także to, co dokładnie robiły dzieci na polu — mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.