Powoływali się na wpływy w Kancelarii Prezydenta. Trzy osoby z zarzutami
Prokuratura Krajowa postawiła zarzuty trzem osobom, które powoływały się na wpływy w Kancelarii Prezydenta RP i pośredniczyły w uzyskaniu aktu łaski. W tle sprawy jest zaliczka w wysokości 90 tysięcy złotych, zatrzymania przez funkcjonariuszy ABW oraz groźba nawet 12 lat więzienia. Sprawa ma też wątek obyczajowy.
Zatrzymania przez ABW i poważne zarzuty korupcyjne
Sprawa ujrzała światło dzienne po komunikacie Prokuratury Krajowej. Śledztwo prowadzi Małopolski Wydział do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, badając podejrzenia powoływania się na wpływy w Kancelarii Prezydenta oraz przyjmowania i wręczenia korzyści majątkowej.
19 stycznia funkcjonariusze Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Krakowie zatrzymali trzy osoby: Tomasza R., Monikę K. T. oraz Dominika G. Wszyscy usłyszeli zarzuty dotyczące korupcji i płatnej protekcji.

Podejrzani oferowali pośrednictwo w uzyskaniu prezydenckiego aktu łaski od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi, oczekując w zamian korzyści majątkowej. Śledczy ustalają, czy mieli realne wpływy w Kancelarii Prezydenta, czy tylko się nimi legitymowali dla wiarygodności.
Zarzuty dotyczą zarówno powoływania się na wpływy, jak i wręczenia oraz przyjęcia pieniędzy w zamian za „załatwienie” sprawy – podkreśliła Prokuratura w komunikacie.
90 tysięcy złotych zaliczki – szczegóły śledztwa
Według ustaleń prokuratury, w styczniu 2018 roku w Wiśle przekazano część uzgodnionej kwoty – zaliczkę w wysokości 90 tysięcy złotych. Środki te stanowiły element wynagrodzenia za pośrednictwo w uzyskaniu aktu łaski.
Śledczy wskazują, że zaliczka była fragmentem większej sumy za doprowadzenie do ułaskawienia. Na obecnym etapie nie ujawniono szczegółów dotyczących osoby objętej sprawą ani ewentualnych formalnych działań w sprawie aktu łaski.
W postępowaniu wykorzystano m.in. zeznania świadka koronnego, co sugeruje powiązania ze zorganizowaną przestępczością lub szerszą korupcją.
Dodatkowo jednemu z podejrzanych postawiono odrębny zarzut prezentowania treści pornograficznych z udziałem zwierzęcia, co pogarsza jego sytuację procesową. Wątek ten nie łączy się bezpośrednio z pośrednictwem w uzyskaniu łaski.
Areszty i groźba 12 lat pozbawienia wolności
Sąd zastosował surowe środki zapobiegawcze wobec dwóch zatrzymanych, kierując ich na trzy miesiące do aresztu tymczasowego. Trzecia osoba otrzymała wolnościowe środki, takie jak policyjny dozór, zakaz kontaktów z określonymi osobami lub poręczenie majątkowe.
Zarzucane przestępstwa grożą karą do 12 lat więzienia. W przypadku potwierdzenia winy w zakresie płatnej protekcji i przyjęcia korzyści majątkowej za powoływanie się na wpływy w instytucji państwowej, sąd może wymierzyć surowe kary.
Sprawa budzi emocje, bo dotyczy najwyższych organów państwa. Akt łaski to prezydencka prerogatywa. Podejrzenia o handel wpływami w tym zakresie podważają zaufanie do instytucji publicznych.
Prokuratura podkreśla, że śledztwo trwa, możliwe są kolejne czynności. Lista osób objętych postępowaniem może się rozszerzyć. Wszyscy podejrzani korzystają z domniemania niewinności – o winie zdecyduje sąd.