Analityk wskazuje trzy sygnały świadczące o możliwej eskalacji działań Rosji w Europie
Putin postrzega wrzesień jako ostatnią szansę na odwrócenie losów wojny
Analityk wojskowy Robert Fox w komentarzu dla brytyjskiego dziennika „The Independent” wskazał trzy sygnały, które jego zdaniem mogą świadczyć o zamiarze Kremla rozszerzenia działań wojennych poza Ukrainę. Fox ocenia, że prezydent Rosji Władimir Putin może uznawać najbliższe dwa miesiące za „okno możliwości” na odwrócenie przebiegu konfliktu. Według analityka czynniki takie jak spory w NATO, niespójne wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa oraz impas na Bliskim Wschodzie sprzyjają temu przekonaniu. Fox zwraca również uwagę na wyczerpanie ukraińskiego systemu obrony przeciwlotniczej.
Rosyjska kampania dezinformacyjna i incydenty militarne w Europie
Drugim sygnałem wskazanym przez Foxa są działania destabilizujące prowadzone przez Moskwę na terytorium europejskim. Jako przykład podaje fałszywe oskarżenia wobec państw bałtyckich, które Kreml przedstawia jako budujące ukraińskie bazy oraz wspierające ataki dronów na terytorium Rosji. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa i sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Mikołaj Patruszew oskarżyli Łotwę o „bezpośredni udział w wojnie po stronie Ukrainy”.
Fox opisuje także incydent z udziałem rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Tu-95, który zbliżył się do brytyjskiego lotniskowca HMS Prince of Wales na Morzu Norweskim. Maszyna zrzuciła około 20 boi hydroakustycznych, a następnie została przechwycona przez dwa myśliwce F-35. Analityk ocenia, że ten manewr miał na celu zidentyfikowanie pozycji okrętów podwodnych NATO w rejonie.

Rosyjska aktywność podwodna i pogorszenie sytuacji wewnętrznej w Rosji
Trzeci sygnał to nasilenie obecności rosyjskich okrętów podwodnych na Morzu Północnym, Morzu Irlandzkim oraz w kanale La Manche, gdzie monitorują infrastrukturę krytyczną, w tym rurociągi paliwowe i kable podwodne. Fox podkreśla, że konflikt wykracza poza granice Ukrainy i objawia się destabilizacją całego regionu.
Analityk zwraca uwagę na pogarszającą się sytuację gospodarczą i społeczną w Rosji. Wśród symptomów wymienia kolejki na stacjach benzynowych, przerwy w dostępie do internetu i łączności komórkowej oraz niedobory paliwa na okupowanym Krymie. Fox zauważa, że Rosja funkcjonuje jako gospodarka wojenna, a Putin pełni rolę przywódcy wojennego, dla którego pokój nie jest opcją.
Możliwa rozszerzona mobilizacja i stan wojenny
W przypadku przedłużania się konfliktu do zimy, Fox przewiduje ryzyko ogłoszenia częściowej lub pełnej mobilizacji rosyjskiej armii, co wiązałoby się z werbunkiem co najmniej 500 tys. żołnierzy oraz wprowadzeniem stanu wojennego. Analityk wskazuje, że konsekwencje takich działań miałyby wpływ nie tylko na Ukrainę i państwa bałtyckie, lecz również na wszystkich europejskich sojuszników NATO.