Bartoszewicz: Ukraina największym zagrożeniem dla Europy

Ekonomista dr Adam Bartoszewicz podkreśla, że Ukraina staje się **największym zagrożeniem dla Europy**, a ten proces obserwujemy na własnych oczach. Jego zdaniem kraj ten rozwija potencjał militarny, technologiczny i organizacyjny w tempie, którego nie wykazuje żadne inne państwo zaangażowane w obecny konflikt zbrojny.

Pokaz militarnego potencjału Ukrainy

W programie „Polityczny ring” prowadząca Karolina Pajączkowska zapytała dr. Adama Bartoszewicza o ostatnią prezentację wojskową prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. W jej ramach ukazano sprzęt wojskowy oraz technologie sprzedawane do Arabii Saudyjskiej.

Ekonomista nie krył zaniepokojenia, zaznaczając, że obserwowane zjawisko rozwija się bardzo dynamicznie. „Od trzech i pół roku powtarzam, że Ukraina jest **największym zagrożeniem dla Europy**. I dokładnie dzieje się to na naszych oczach” – mówił Bartoszewicz. Wskazywał, że ten niebezpieczny potencjał czyni Ukrainę gotową do podboju innych państw – zarówno pod względem technologicznym, militarnym, jak i organizacyjnym.

obrazek

Wojenny projekt oraz rosnące zagrożenie

Bartoszewicz podkreślił, że zanim zaczął ostrzegać o potencjalnym zagrożeniu ze strony Ukrainy, spotykał się z nieufnością – zwłaszcza ze strony polskich mediów i opinii publicznej. Jego zdaniem rozwój ukraińskich struktur armii oraz technologii zbrojeniowych jest nie do zlekceważenia.

Zagrożenie wynika z niepewnej sytuacji politycznej na Ukrainie, gdzie może dojść do przejęcia władzy przez osoby o agresywnej postawie wobec Europy.

Niepokojące perspektywy na przyszłość

Zdaniem eksperta, gdy wojna w Ukrainie zakończy się formalnie – co jest kwestią czasu – rozgoryczony naród i wojskowi mogą stać się bardzo niebezpieczni. Powstający tam system mafijny oraz organizacje przestępcze tylko wzmocnią napięcia i zagrożenia w regionie.

Bartoszewicz pyta retorycznie, co się stanie, jeśli nowa władza na Ukrainie przyjmie strategię agresji wobec sąsiadów. Podkreśla, że polska armia w starciu z potężną i doświadczoną armią ukraińską nie miałaby żadnych szans.

„Bez szans jesteśmy. Bez szans. Nie jesteśmy zorganizowani, jesteśmy naiwni, bo mamy przekonanie, że nie będzie zagrożenia z tamtego kierunku” – ostrzegał Bartoszewicz.

Apel o rozwagę i realistyczne podejście

Ekonomista przestrzega przed bagatelizowaniem możliwych scenariuszy, które dziś wydają się mało prawdopodobne. Przypomina, że wsparcie Ukrainy w obecnych historycznych okolicznościach może być uzasadnione, ale konieczne jest równoczesne przygotowanie na mniej korzystne rozwinięcia sytuacji.

Warto brać pod uwagę potencjalne zagrożenia i nie ignorować faktu, że Ukraina może w przyszłości stanowić poważne wyzwanie dla bezpieczeństwa nie tylko Polski, ale i całej Europy.

Więcej na ten temat