„MON szykuje się do wojny”. Wiceminister obrony narodowej ujawnia szczegóły
W polskich władzach rośnie świadomość możliwego zagrożenia ze strony Rosji. Premier Donald Tusk ostrzega, że scenariusz konfliktu może się ziścić szybciej, niż wielu przewiduje. Na jego słowa natychmiast zareagowało Ministerstwo Obrony Narodowej. Wiceminister Paweł Zalewski w wywiadzie dla Polsat News przedstawił konkretne działania podejmowane przez Polskę, możliwe scenariusze zagrożeń oraz przygotowania armii i państwa. Jego wypowiedź jednoznacznie wskazuje, że zagrożenie przestało być hipotezą.
Coraz wyraźniejsze zagrożenie ze strony Rosji
Donald Tusk alarmuje: „Raczej miesiące niż lata”
Podczas ostatniego szczytu Unii Europejskiej na Cyprze premier Donald Tusk zaostrzył ton dotyczący bezpieczeństwa w Europie. W rozmowie z „Financial Times” zaznaczył, że widoczne są wyraźne sygnały potwierdzające gotowość Rosji do agresywnych działań. Podkreślił, że zagrożenie dotyczy perspektywy krótkoterminowej.
To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową – raczej miesiące niż lata – zaznaczył Tusk.
Słowa premiera wpisują się w nasilające się napięcia geopolityczne oraz kolejne ostrzeżenia z Europy dotyczące ruchów Rosji. Jednocześnie pełnią funkcję komunikatu dla opinii publicznej i sojuszników, że Polska nie bagatelizuje zagrożenia i jest gotowa na różne scenariusze.
Reakcja Ministerstwa Obrony Narodowej – „Przygotowujemy się”
Ministerstwo Obrony Narodowej szybko zareagowało na wypowiedź premiera. Paweł Zalewski, wiceszef resortu, w programie „Punkt widzenia Szubartowicza” na antenie Polsat News podkreślił, że tego typu głosy nie są dla MON niespodzianką.
Takie wypowiedzi pojawiały się już wielokrotnie w sferze publicznej – wskazał Zalewski.
Wiceminister zaznaczył, że zagrożenie ze strony Rosji jest analizowane od dłuższego czasu na podstawie konkretnych działań Kremla. Przywołał zbrojenia i przygotowania logistyczne Rosji, zwracając uwagę na zaangażowanie USA w Iranie oraz malejące zapasy amunicji, co może stworzyć okazję do agresji ze strony Moskwy.
Jeżeli wiemy, że Putin się zbroi, przygotowuje logistycznie, a Amerykanie są zajęci w Iranie, magazyny amunicji się kurczą, możemy sobie wyobrazić, że powstaje przestrzeń, którą Rosjanie mogą dostrzegać jako okno możliwości – tłumaczył Zalewski.
Przypomniał także wcześniejsze żądania Rosji z 2021 roku dotyczące wycofania NATO z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski.
Już w 2021 roku prezydent Putin oficjalnie domagał się wycofania NATO z terenów przyłączonych do Sojuszu po 1999 roku, nie tylko z państw bałtyckich, ale także z Polski – dodał wiceminister.
Odnosząc się do obecnej sytuacji militarnej, Zalewski ocenił, że pełnoskalowy atak Rosji na NATO jest mało prawdopodobny w trakcie trwania wojny na Ukrainie.
Pełnoskalową wojnę z NATO Rosjanie mogliby rozważać dopiero po zakończeniu konfliktu na Ukrainie – podsumował.
Nie wykluczał jednak zagrożeń w postaci konfliktów o ograniczonej skali, które mogą być trudne do jednoznacznej klasyfikacji.
Polska przygotowana na każdą ewentualność – ofensywa i obrona
Paweł Zalewski podkreślił, że Polska nie skupia się wyłącznie na obronie. Strategia państwa zakłada także możliwość aktywnego odstraszania agresora.
Przygotowujemy się nie tylko do obrony, ale także do wymierzenia ciosów Rosji, podobnie jak robi to Ukraina. Putin musi wiedzieć, że każda prowokacja przeciwko państwu NATO będzie kosztować Rosję bardzo dużo – zaznaczył wiceminister.
Wiceszef MON wymienił działania resortu, obejmujące zakup nowoczesnego sprzętu, szeroką modernizację sił zbrojnych, rekrutację i szkolenie żołnierzy oraz przygotowanie cywilów do obrony państwa.
Kupujemy sprzęt, prowadzimy gigantyczną modernizację polskich sił zbrojnych, szkolimy żołnierzy i tworzymy możliwości przeszkolenia cywili – podkreślił Zalewski.
Dodał, że Polska jest gotowa na takim poziomie, na jakim potencjalny atak może nastąpić.
Wiceminister zwrócił uwagę, że obecne zagrożenia mogą mieć charakter lokalny lub hybrydowy, poniżej progu wojny kinetycznej i artykułu 5 NATO.

Realnym dziś zagrożeniem jest konflikt lokalny o różnym natężeniu, który może się odbyć poniżej progu deklarowanego w artykule 5 NATO, często przybierając wymiar hybrydowy – wyjaśnił.
Podkreślił, że ewentualny atak na państwa bałtyckie będzie również stanowił zagrożenie dla Polski, zmuszając nasz kraj do reakcji.
W interesie Polski będzie zareagować – zaznaczył polityk.
W jego opinii kluczowe jest zachowanie wiarygodności Sojuszu Północnoatlantyckiego jako skutecznego czynnika odstraszającego.
Putin musi zdawać sobie sprawę, że jakakolwiek prowokacja przeciwko państwu NATO będzie niosła za sobą bardzo daleko idące konsekwencje – podsumował Zalewski.