Sondaż United Surveys: KO z 29,7 proc., prawica z większością mandatów
Koalicja Obywatelska prowadzi w najnowszym sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski z wynikiem 29,7 proc., ale trzy partie prawicowe zdobyłyby razem bezwzględną większość w Sejmie. Badanie zrealizowano 12-14 czerwca 2026 roku.
KO przed PiS i Konfederacją
Koalicja Obywatelska poprawiła wynik o 0,5 punktu w stosunku do maja i z poparciem 29,7 proc. wprowadziłaby do Sejmu 177 posłów. Do samodzielnych rządów brakuje jej dużo, bo bezwzględna większość to 231 głosów.
Prawo i Sprawiedliwość zyskało w ciągu dwóch tygodni 1,2 punktu i osiągnęło 24,1 proc., co dałoby partii Jarosława Kaczyńskiego 140 mandatów. Konfederacja jako jedyna z czołówki straciła poparcie, spadając o 1,3 punktu do 12,2 proc., co przełożyłoby się na 60 miejsc w parlamencie.
Większość prawicy tylko na papierze
Łącznie trzy partie prawicowe zdobyłyby 243 mandaty w 460-osobowym Sejmie, czyli powyżej progu 231 głosów. Najwyższy skok zanotowała Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która zyskała 1,4 punktu i osiągnęła 9,6 proc., co daje jej 43 mandaty.
Jarosław Kaczyński konsekwentnie wyklucza współpracę z Grzegorzem Braunem. Bez posłów Korony PiS z główną Konfederacją zdobywa zaledwie 200 mandatów, znacznie poniżej progu większości. Przewaga liczbowa prawicy zderza się więc z wewnętrznymi podziałami.
Słabe wyniki mniejszych partii rządowych
Koalicja KO, Lewicy i PSL wprowadziłaby do Sejmu 217 posłów, czyli o 14 mandatów za mało, by utrzymać władzę. Nowa Lewica straciła punkt i przy 7,1 proc. uzyskała 27 mandatów. Polskie Stronnictwo Ludowe uzbierało dokładnie 5 proc., czyli na granicy progu wyborczego, co daje ludowcom 13 miejsc.
Partia Razem z wynikiem 3,1 proc. oraz Polska 2050 z poparciem 1,4 proc. znalazły się poza Sejmem. W badaniu 7,7 proc. respondentów przyznało, że nie wie, na kogo odda głos w kolejnych wyborach.
Sondaż zrealizowano metodą mix-mode (CAWI i CATI) na reprezentatywnej próbie tysiąca pełnoletnich Polaków. Podział mandatów przeliczono kalkulatorem prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, którego typowy błąd szacunku wynosi od 3 do 5 mandatów.